Ludzie serio uważają, że to nic nie da? Gościu się będzie czuł lepiej ze sobą więc będzie też lepiej postrzegany. Z resztą laski, które oceniają tylko po wzroście to bezwartościowe osoby
@Van-der-Ledre to ja się czuję dość podobnie, chociaż tak naprawdę nic nie robię żeby było lepiej oprócz próby wiązania końca z końcem. Trzymaj sie bracie
@ajaj w sensie ja nie uważam że ktokolwiek miałby na tyle siły sprawczej żeby z gówna wyciągnąć inna osobą, dlatego użyłam czy udało wam "się" wyciągnąć. Nikomu nie chcę umniejszać jego własnych osiągnięć. Mój mąż też tak widzi życie, ale ja jak go nie ma nagle widzę, że poza nim nie ma niczego co daje mi jakiekolwiek szczęście i pogłębiam się w myśleniu, że jestem trochę bezużyteczna. Po części się z
@ajaj w sensie ja uważam że kwestia samotności to akurat kwestia przypadku, w pewnym momencie pewnie trafisz na swoją osobę. Podejście moim zdaniem masz dobre. A skoro sam siebie doceniłeś to inni też cię docenią. Powiem Ci, że mi poprawiłeś humor tym co mówisz. Masz trudności, każdy je ma, ale droga, którą przeżyłeś nie sprawiła, że się poddałeś i to jest super. Liczę, że ja też do tego czasu dam radę
@Van-der-Ledre nie uważasz, że po prostu nie natrafiłeś na dobrych lekarzy, psychologów, ludzi? U mnie to co innego bo tak naprawdę byłam u 2 psychiatrów i 2 psychologów przez cały mój okres egzystencji, ale nie uważam że nikt nie byłby w stanie mi pomóc. Trudno jest po prostu ruszyć się na walkę z poszukiwaniem dobrego specjalisty na nfz. Trochę uważam, że z większości sytuacji da się wyjść tylko trzeba się starać
@ciacho12345 mi się wydaje że jest w miarę okey jeśli mam kogoś koło siebie. Bycie samemu eskaluje wszystko co siedzi z tyłu głowy. Zamierzasz się leczyć?
@ajaj też nie wierzę w wyższy byt, chociaż jeśli otoczenie ma rację to będę kumplować się z szatanem. Nie wiem, może moja walka dla mamy i męża też wystarczy żebym się wzięła za siebie. Dzięki
@arturek98c w sensie ogólnie to dobrze tak ludziom, którzy nie dbają o swoje bezpieczeństwo ale rozbawiło mnie zdanie o pijanym albo ślepym kierowcy xD
@majkel_scofield: generalnie żeby przedawkować melatoninę musiałbyś spożyć jej w ch*j, wiec spróbuj pare tabletek i zobacz jak po nich śpisz. Melatonina jest wytwarzana tak czy tak przez twój organizm, więc nie powinna Ci zaszkodzić. Każdy ma inny organizm i inaczej na nie reaguje. A jeśli ona nie pomoże to spróbuj cos zadziałać z lekarzem rodzinnym albo psychiatrą.