@aczutuse: jak wyżej, trochę trzeba poczekać, zależy od osoby. Duloksetyna podbija lekko puls, więc może dlatego nie możesz spać. Ale powinieneś się szybko przyzwyczaić. Jaka dawka, 60?
Pregabalina przypisana, lekarz przypisał mi jakbym bał się śmierci. Człowiek nawet nie wie jak ja na to czekam, poza tym przypisuje lek antypadaczkowy dla gościa co "może bać się śmeirci" skoro te leki mogą zwiększać myśli samobójcze. Zaraz to znaczy że do samobój to tylko kwestia strachu i każdy podświadomie chce go popełnić ale boi się? #przegryw
@programista3k: dobrze przepisał, mocno przeciwlękowa pregabalina przecież jest. No i ma szerokie spekturm działania - przeciwpadaczkowo właśnie, przeciw neurobólom. Wszystko się zgadza. Prędzej zaspany będziesz po niej niż z myślami samobójczymi.
Dla większości osób życie po 30 jest życiem słabym. Gdy człowiek uczy się, chodzi do szkoły, wychodzi na podwórko, gra w piłkę, strzela z pistoletu na kulki, gra na konsoli, strzela z łuku do kartonu po wiatraku to życie ma sens, wszystko jest ciekawe z racji na młody wiek. Małe rzeczy cieszą. Niechodzenie do pracy cieszy. Szkołę każdy debil na dwójkę zda. Pierwsze dziewuchy, kolonie, zabawy, pierwszy telefon nokia, pierwsze
@Glimpse0fTheFuture: Oddeleguj babę z domu na jakiś czas (albo na zawsze ;p gdyby mi ktoś ciągle gderał, to też by mi się średnio żyć chciało). Wyśpij się, czy coś. Odpocznij. Może inaczej huop na życie spojrzy se. Masz w ogóle hobby w dorosłym życiu? Może czas jakieś uruchomić, a nie wspominać dziecięce. Praca-dom-zakupy to faktycznie "słabe życie".
@Glimpse0fTheFuture: Czytam właśnie książkę, która powinna Ci przypasować (tak w temacie chęci/motywacji do realizacji celów i różnych przyjemności z tego płynących): https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4882912/mozg-chce-wiecej-dopamina-naturalny-dopalacz Bardzo dobra pozycja, bazująca na najnowszych odkryciach w temacie dopaminy i tego jak kieruje naszym życiem. Cytując jedną z opinii: "Wiedziałem, że dopamina odgrywa ważną rolę, ale w życiu nie wyobrażałem sobie, że jej znaczenie jest aż tak kluczowe." Kończę ją już i muszę przyznać, że przestawiło mi
Widzieliście kiedyś jakąś młodą p0lkę żebrzącą o kasę od randomowych ludzi na ulicy? Ja tylko raz w życiu, chyba w 2012 widziałem taką bezdomną karynę zaczepiającą ludzi w kolejce do kasy pod dworcem w Gliwicach. Nikt jej oczywiście kasy nie dał i dobrze. Ja osobiście powiedziałem, że nic nie mam, a miałem łącznie ze dwie stówki rozmieszczone po kieszeniach...
Dzisiaj coś takiego byłoby praktycznie nie do pomyślenia, żeby p0lka musiała żebrać o
@ArmageddonPrzeciwBladziom: Pewnie, że tak. Karyny często zaczepiają przed żabkami. Albo siedzą ze zdjęciami bombelka pod kościołem/na ulicy. No i cyganki żulą, ale to trochę osobna kategoria. Inna laska z kolei zaczepiała przy metrze o hajs, niby na realizację recepty. Machała receptą przed nosem i chciała pięciu dych :o (eh, inflacja nawet u żuli). W kolejne dni próbowała ode mnie wyłudzić na to samo ;/ Więc zdarzają się takie okazy.
Radzenie przegrywowi, żeby poszedł na lekcje tańca, na siłownię, podłapał zainteresowania to tak naprawdę stawianie woza przed koniem. To są wszystko rzeczy które dla większości ludzi są normalne i wynikają z chęci do działania, zdobywania, samodoskonalenia, wewnętrznego ognia, głodu pieniędzy, kariery i szacunku. Ciągłego pragnienia "więcej". Przegryw może robić te wszystkie rzeczy, ale bez tej wewnętrznej iskry będzie to po prostu sztuczne i nienaturalne.
@Grx: przegryw też ma jakieś swoje zainteresowania i zajawki. Nie musi iść na siłę na kurs tańca. Niech idzie na kurs tego, co lubi - nie wiem, modelarstwo, podyplomówka z historii, kurs turystyki górskiej, klub szachowy, konwenty. I tam się poznaje ludzi, którzy lubią to samo.
Ostatnio się przemogłem. W końcu umówiłem się do fryzjera. Nie było mnie chyba z pół roku. Wybrałem najtańszą karynkę w okolicy, bo i tak rzadko z domu wychodzę, to i g---o mnie obchodzi czy jest krzywo. Teraz będę miał spokój na następne pół roku. Gdy tylko zacząłem wstukiwać numer telefonu, serce momentalnie zaczęło bić szybciej. Zmiękły mi nogi i poczułem przeszywający strach, jakby przyłapano mnie na przestępstwie. Trzęsła mi się ręka, którą
Gdzie poznawać kobiety jak jest się nieatrakcyjnym fizycznie, przeciętnym mirasem? Bo wiadomo że portale randkowe odpadają, jak nie jesteś jakimś uber giga chadem 190cm wzrostu z wyrzeźbionym sześciopakiem to nie masz czego tam szukać, możesz się tylko nabawić jakiejś depresji albo innego gówna. Pozostaje irl, tylko pytanie gdzie? Na pewno odpadają wszelkiej maści kluby, gdzie nie oszukujmy się, też chodzi głownie o wygląd. Jakaś kawiarnia, spacer, księgarnia? Może jakieś przypadkowe spojrzenie w
@Sadomason: -w pracy (Zwłaszcza, jak jest wielu pracowników. Wtedy można spotkać naprawdę różne osoby), -przez znajomych (obvious), -na kursach (tu może być wszystko, coś z twoich zainteresowań, strzelanie, bushcraft, kurs pracowniczy, wspinaczka, ceramika, programowanie, itd) -przez sport (siłka, rower, rajdy, zawody, lokalne ustawki rowerowe), -na wyjazdach (w górach na szlaku; mogą być też jakieś wyjazdy organizowane grupowo, np. Soliści Adventure), -studia podyplomowe, -wolontariat (np. wyprowadzanie piesków ze schroniska, jakieś szlachetne
#psychiatria #depresja #przegryw
Jaka dawka, 60?