@ChelseaDagger: Ja nic nikomu nie narzucam. Ale np mi pomaganie innym bardzo pomogło wyjść z depresji bo poczułem sie komuś potrzebny. I to jest zdecydowanie dobra droga. W grupie raźniej, weselej i można więcej zrobić. Ludzie piszą na PW rzeczy których nie chcą pisać publicznie. A publicznie grupa się przyda bo jest masa ludzi którzy chcą coś zrobić dla innych. Przynależność do grupy to bardzo ważna ludzka potrzeba.
@LucasSpider: Masz rację. Jednak ludzie w desperacji poszukują ratunku nawet podświadomie. Czasem wystarczy położyć komuś ręke na ramieniu.. I to już jest coś znaczącego dla kogoś w takim stanie. Życie nie ma sensu, chyba że sam nadasz życiu sens. ;)
@LucasSpider: Dokładnie tak to sie u mnie rozwinęło Mirku! Kropla drąży skałę. Tylko tu chodzi o wewnętrzną retorykę. Np ja gloryfikowałem to cierpienie, skupiałem się nad nim. To zrodziło żal do świata i wewnętrzne zgorszenie. A własnie najważniejsze jest to aby zaakceptować te przykre rzeczy w życiu. Oczywiście w różnym stopniu.To dotyka dosłownie każdego. Nie jesteśmy wyjątkowi. Ale własnie najgorszy jest taki auto-wampiryzm i gloryfikowanie własnego cierpienia w oczekiwaniu współczucia.