#thetraitors Poważne i niepoważne wnioski po odcinku :)
1. Na początku dyro śmial sie z Dawida, ze urzadza jakis teatrzyk (w 1. odcinku). No to... postanowil go przebić tą cringową recytacją na sniadaniu.
A to calowanie w usta (jak oni oboje sa w zwiazkach) totalnie nie na miejscu. Zastanawiam sie, co czują ich najblizsi, ale pewnie delikatnie mowiac nie sa zadowoleni...
2. IMHO ruch z wyeliminowaniem Martyny nie do konca dobry.
1. Na początku dyro śmial sie z Dawida, ze urzadza jakis teatrzyk (w 1. odcinku). No to... postanowil go przebić tą cringową recytacją na sniadaniu.
A to calowanie w usta (jak oni oboje sa w zwiazkach) totalnie nie na miejscu. Zastanawiam sie, co czują ich najblizsi, ale pewnie delikatnie mowiac nie sa zadowoleni...
2. IMHO ruch z wyeliminowaniem Martyny nie do konca dobry.








1. Dawid ma naprawde niezle rozkminy. Pozory myla, bo paradoksalnie to on (biorac pod uwagę "setki" uczestnikow) najlepiej ze wszystkich kombinuje :)
Podobala mi sie m.in. jego logika dotyczaca "gambitu", jak i nieglosowania na Izę bez posiadania odpowiedniej liczby "szabel" w grupie.
Jednak w jego przypadku "stare grzechy mają dlugie cienie" i to, ze kiedys podejrzewal podobno wszystkich i zmienial ciagle typy powoduje, ze grupa nie traktuje go