@Garuso75 nie odkryły bo to było wiadome, np. w moim przypadku piona z irl medusy przeważyła szale. Kumałem natana jeśli chodzi o perspektywę przyszłości i zarabianie pieniędzy na frikach a baxton miał znaczenie w tej układance, ale narobiło się tego tyle, że po prostu ciężko już było się zdystansować i dalej przymykać oko na jego poczynania. Frikiem jest dobrym, w ciemno strzelam, że to z nim najwięcej wyświetleń mają programy, odpalał
@Garuso75: oczywiście, że będą mogli. Oficjalnie PDF i Biseks będą gadać, że wcale nie, że FAME dalej ma niezależność, ale urwa - kto uwierzy, że w tych czasach korpo pozwoli na homofobie, patologie itd. w swoich produktach? Teraz korpo muszą grać świętszych od papieża, inkluzywność, tolerancja itp itd. Więc wyzywania od zweli, gwałcilcieli, ćpunów czy gróźb karalnych już raczej nie uświadczymy w FAME
@Garuso75: stosuja tez bardziej "wyrafinowana" metode polegajaca na tym żeby wszystkich do jednego wora wrzucić. Oni wszyscy po jednych pieniądzach... oni wszyscy sa siebie warci...
@glockgualla autor posta jest odklejony, wyzywa ludzi od psów boxdela a sam z siebie robi jakiegoś moralizatora. Nie masz prawa powidziec innego zdania niż jego bo to na pewno jakaś płatna post, jakiś pies baxdona xd
@Garuso75 gościu zrozum, że ludzie po prostu czasem chcą się podzielić swoimi przemyśleniami, i jak nie potrafisz w merytoryczny sposób wyjaśnić, że się mylę to weź idź Wylacz korki w domu, bo ja nie
@Garuso75: ten pseudo redaktorek, co rzucał w Natana butelką jak wpisałem jego nazwisko w gogle, to pokazuje, że jest też w jakimś innym projekcie z tym palasidem, to jakiś jego przydupas pewnie, albo kogoś z prime i go nie zwolnią. redaktorek ma też teraz sporo zdjęć z sali treningowej, pewnie jeszcze walki jakieś dostanie.
@Garuso75 czego się spodziewać po ludziach którzy oglądają Buddę, boxdela, dubiela, konopskiego, nitro, błońskiego, stu, wardege, takefiuta, xayo i bandżi z aspirantem bandura. Nie ma co szukać rozumu w umysłowych s-----------h
@Garuso75: podobne mam wrażenie. Co prawda zasnąłem w trakcie, ale bardzo miłe niespodzianki w postaci przegranej cuckolda, i to dość pewnej, no i wygranej Pana Jacka. Sercem byłem za nim, no ale tbh nie wierzyłem, że wygra, tym bardziej jak ciągle się chował przed najmanica i unikał fizycznej konfrontacji, a tutaj pierwszy raz od dawien dawna, ktoś fizycznie uszkodził najmanicę. Piękna sprawa