#koronawirus #pytanie Mam malutkie i zupełnie nieofensywne pytanie do ekspertów i do tych którzy piszą te piękne peany na cześć PiSu, morawieckiego i Szumowskiego. Co będzie za 2 tygodnie? Nawet jeśli uda nam się wygasić wirusa to logicznym jest, że otwierając granice i wracając do normalności znów będziemy mieli nawrót chorych.czy zamierzamy tak żyć do czasu wynalezienia szczepionki? Czytałem o tym co planują w Wielkiej Brytanii - zarazić
Po takich doświadczeniach jednego z krajów europy łatwiej będzie o opracowanie leków (szczepionka to okres ponad roku, wiec odpada) i zaplanowanie co dalej. Gra na czas z tego względu jest lepsza niż pchanie się na front biednego kraju.
Dokładnie. A oto moja historia! Odłożyłem trochę kasy, tak na 3-4 mies szukania pracy, chciałem też odpocząć po poprzedniej -wykazywałem objawy syndromu wypalonego programisty, moze nawet depresji. Z początkiem lutego odszedłem (kilka miesięcy wcześniej dalem znac o zamiarze, aby było git). Caly luty imprezy, netflix, rower, bieganie, internety, planszowki. Było fajnie, do momentu jak w ostatni tydzien lutego gielda zaczela drastycznie spadać, a na niej miałem te oszczędności. Spróbowałem uratować nieco sytuacje,
Mam malutkie i zupełnie nieofensywne pytanie do ekspertów i do tych którzy piszą te piękne peany na cześć PiSu, morawieckiego i Szumowskiego. Co będzie za 2 tygodnie? Nawet jeśli uda nam się wygasić wirusa to logicznym jest, że otwierając granice i wracając do normalności znów będziemy mieli nawrót chorych.czy zamierzamy tak żyć do czasu wynalezienia szczepionki?
Czytałem o tym co planują w Wielkiej Brytanii - zarazić