#tinder Kolejna z obiecanych historii
Zacząłem pisać z laską, jakieś 33 lata, praktycznie z nudów, kolejna ze zdjęciami z Insta, przefiltrowanymi jak woda w kiblu Władimira Władymirowicza :). Fajnie się pisało, spoko na luzie, bez spiny, stwierdziliśmy że czas wypić kawę.
Po kawie odwiozłem beemką laskę, wynajmowała mieszkanie z koleżanką na kazimierzu.
Za 2-3 dni bez odzewu, nagle telefon, czy nie polecielibyśmy razem na dominikanę. Ma już wybrany hotel i
Zacząłem pisać z laską, jakieś 33 lata, praktycznie z nudów, kolejna ze zdjęciami z Insta, przefiltrowanymi jak woda w kiblu Władimira Władymirowicza :). Fajnie się pisało, spoko na luzie, bez spiny, stwierdziliśmy że czas wypić kawę.
Po kawie odwiozłem beemką laskę, wynajmowała mieszkanie z koleżanką na kazimierzu.
Za 2-3 dni bez odzewu, nagle telefon, czy nie polecielibyśmy razem na dominikanę. Ma już wybrany hotel i




Kategoria mężatki między 35 a 50 lat.
Spotkałem się z paroma, ale bardziej z ciekawości, a nie chęci „zamoczenia”
Chodziło mi bardziej o proces myślowy, który kieruje je na te tory …
Wiem, że zjawi się paru gości, z konkretnymi „komentarzami” , ale jak już napisałem na początku, mam na to „wyjechane”
1. Łączy je jedno, nuda w
@Satan_Was_a_Babyboomer: tak trzeba żyć