Wynajmuje garaż, w pobliżu ogrodków działkowych od starszego pana. Mam w nim głownie narzędzia, części, bajzel i rozgrzebane auto. Od jakiegoś czasu do garażu usilnie wchodził mi jeż, wciskał się pod drzwiami, a ja usilnie go wynosiłem w okoliczne zarośla, zabawa trwała około 3 tygodni i prawie za każdym razem jak przychodziłem, jeż tuptał po garażu. No to teraz patrzcie co dziś znalazłem w stercie szmat pod starą kurtką. No i co
Młode amadyny maja przy dziobach fosforyzujące wypustki, by rodzice mogli bez problemu trafiać z pokarmem do ich gardeł w ciemnym wnętrzu gniazd, w których mieszkają.
@przebiegly_szpjeg_przemyslowy: nie wie. Pojawia się mutacja, która okazuje się być b. przydatna, bo zapewnia lepsze przystosowanie -> więcej takich osobników przeżywa i przekazuje geny dalej -> mutacja ta staje się coraz bardziej popularna i jest faworyzowana przez dobór naturalny -> (opcjonalnie) następuje spotęgowanie cechy.
Ta fotografia może więc stać się doskonałym przyczynkiem do toczonych od lat dyskusji, czy wobec jakiejś tragedii fotoreporter powinien pomóc, czy odejść zaraz po tym, jak zrobi zdjęcie?
źródło: comment_cia1fMSkbKVxy65yt0ghD4AHetLhp0TQ.jpg
Pobierz@Emil1803 No nie, trochę fukają małe, a mama jeż już mnie zna bo wynosiłem ją z 20 razy i na mnie nie reaguje wcale xD
źródło: comment_Y70kjKcH3275AUjXbsM8CIF5HuwSjH0i.jpg
Pobierz