Tych gratulacji w stronę Laury nie ogarniam. Laska była tak łasa na finał jak żadna, podjęli decyzję strategiczną, ale jak dla mnie są następni do wywalenia. Ona od początku przyszła z intencją wygrania kasy żeby odbudować dom, tzn. pokój który się zadymił, wierząc relacji gazet.
Oby Wika rzuciła kulą, Sevag i tak będzie zadowolony z clubbingu po programie
#hotelparadise
Oby Wika rzuciła kulą, Sevag i tak będzie zadowolony z clubbingu po programie
#hotelparadise











Wiadomo, chcieli wygrać, ale... no kurczę, to nie święci ani para królewska, która czasem zejdzie do ludu. Każdy mógł wylecieć, oni też.
I to pierdzielenie - Wasz wybór, Wasza decyzja, my byśmy Was wyrzucili, bo najmniejszy kontakt. A potem awantura? Bo co? Bo oni nietykalni są?
Niefajnie. W zajawce też pretensje Jaya. Już