@Digestive_biscuit: Może to efekt fałszywej powszechności ale jestem niemal pewny że większość ludzi z branży psychologicznej sami potrzebują pomocy. Ponoć niezły ewenement idzie na takie studia a przynajmniej tak słyszałem z opowieści
@placzek: Mogę Ci z pamięci wymienić co najmniej 10 takich osób, które znam. Niestety od kilku lat jest moda na studiowanie psychologii, a przez covida można to robić nawet w 100% zdalnie. Na jednej z dolnośląskich uczelni rok składa się w 90% ze znudzonych życiem "pań domu" w wieku 35 - 50, które obejrzały kilka wykładów Jordana Petersona na Youtubie i na ploteczkach z psiapsiółami podobnymi sobie, wydawało im się,
@drakan8: Ten ośrodek też funkcjonuje na NFZ. Jest mix ludzi - teraz z 30% jest NFZ, a 70% prywatnie. Poza tym przed wyborem robiłem porównanie i 90% na NFZ to ch* nie terapia - od 2h tygodniowo (1h grupa + 1h indywidualnie) do max 8h tygodniowo. Tutaj mam 4-6h DZIENNIE od pn do sb, w niedziele 1,5h-3h (nie 1,5h jest nieobowiązkowe). W tym pn - sb zawsze min. 4h zajęć
Jestem uzależniony, leczę się w trybie zamkniętym w ośrodku terapii uzależnień i na bieżąco relacjonuję tą wyboistą, trudną drogę w nadziei, że ktoś dzięki temu dostrzeże swój problem i w jakiś sposób zainspiruję do walki z nałogiem o lepsze życie.