Moim celem na dzisiejszych martwych ciągach było zachowanie do ostatniej serii jak największej prędkości sztangi i przełamywanie w ten sposób najcięższego dla mnie punktu na miękkiej sztandze której z całego serca nie nienawidzę. Po każdej serii musiałem wychodzić z garażu aby zaczerpnąć powietrza i nie paść. Ale do ostatniej serii udało się uniknąć grindu podchodząc do każdej z nich jak do PR, oczywiście odbiło się to tym, najszerszy już nie trzymam z