CharlesStoker via Android
Trzy lata temu miałem kompresyjne złamanie L1. Na szczęście obyło się na samym urazie kręgu, bez przemieszczenia, a tym samym urazu rdzenia. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby... Ale mogę odrobinę wyobrazić sobie jak wiele w życiu wywraca się po takim wypadku. Trzymaj się i nie poddawaj! Ludzki organizm jest pełen niespodzianek i oby jeszcze nie raz pozytywnie Cię zaskoczył.



