konto usunięte
ostatnio przeczytałem w jednej znanej książce, że za każdym razem radząc coś komuś, pouczając kogoś czy krytykując zabijamy go. Wynika to z utraty naturalności takiej osoby, nie jest już sobą, przyjmuje część osoby radzącej. Zgadzacie się? Zapraszam do merytorycznej dyskusji.


