@Lavie: skrajni prawicowcy są tak samo żałośni jak skrajni lewicowcy. Każda skrajność jest zła. Dyskutowanie kto jest bardziej żałosny jest równie żałosne.
Wchodzi Arab do baru. Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła: - Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego Żyda w rogu. Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów.
Czy oni tego nie rozumieją, że im bardziej blokują "Kler" i robią wokół niego "negatywny" szum tym większą promocję mu robią. Blokujcie, blokujcie, szczujcie jadem. Smarzowski się cieszy. I ja. #takaprawda
@MrSzegerege @matka_z_dzieckiem: I właśnie to jest najlepsze. Nie ma tam nic czego nikt by nie wiedział. Kilka uporządkowanych faktów o których mówi się od jakiegoś czasu. Pograliby trochę w kinach, fani Smarzowskiego by obejrzeli i temat by ucichł. A tak o nic mamy najlepsze kinowe otwarcie od 89`
Nawe jakby był moim kandydatem, to poprzeczytaniu takiej "instrukcji" już by nie był. Cwaniactwo trzeba tępić w zalążku a nie propagować. Szczegolnie na takim stanowisku.
Źle się stało dla Kuby Błaszczykowskiego że trenerem został wujek Brzęczek. Taka fala hejtu jaka obecnie go z tego powodu spotyka to zwyczajnie nie zasłużył sobie na to. Prawdą jest stwierdzenie, że łaska polskiego kibica na pstrym koniu jeździ. Nikt już nie pamięta ile serca i walki ten chłopak zostawiał w reprezentacji? Miał dużo bardzo dobrych meczy i kilka słabszych, ale chyba w żadnym nie można odmówić mu brak zaangażowania. Nawet po
@bezbekpol: Oczywiście zgadzam się z Tobą w większości, że za zasługi sie nie gra. Kilku trenerów już wystawiało na turniejach za zasługi i jak się skończyło każdy wie. Ale też bez przesady żeby jeździć po nim jak po burej suce. Gdyby kto inny był trenerem niż wujek padłyby delikatne sugestie, że może czas odwiesić korki a tak leci wiadro pomyj. I o tym było w tym wpisie. Inna sprawa, że
Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają.
Ostatni raz Szwaby odpadły w pierwszej rundzie mundialu w 1938r. Trzeba uważać, bo wtedy się ostro wkur...li. Co sie działo rok później to nie z gazet a z podręczników można wyczytać.
Każda skrajność jest zła.
Dyskutowanie kto jest bardziej żałosny jest równie żałosne.