Jako analityk i fan Pythona, miałem dość patrzenia, jak ludzie płacą po 100 zł za godzinę korków z matmy, żeby ktoś im tłumaczył deltę czy optymalizację funkcji. Postanowiłem stworzyć projekt edukacyjny, który to automatyzuje.
Przygotowałem paczkę w Jupyter Notebook (.ipynb) – kilka modułów, które liczą wszystko od równań kwadratowych, przez ciągi, aż po optymalizację (SciPy) i statystykę. Wszystko z
@Bisson_: Właśnie sprawdzam ostatni moduł na swoim lokalnym hoście (localhost:8888). Wszystko śmiga na czystym Pythonie. Jeśli macie zainstalowanego Jupytera – odpalicie to identycznie w 2 sekundy po pobraniu. Jeśli nie macie – Google Colab w przeglądarce załatwia sprawę!
I tu się w sumie zgadzamy — sam wynik nic nie daje, jeśli nie rozumiesz procesu. Tylko że ja nie robię narzędzia „do liczenia za ucznia”. Pokazuję dokładnie odwrotną rzecz — jak ten proces wygląda krok po kroku, tylko w bardziej czytelnej formie. Python nie jest tu po to, żeby zastąpić myślenie, tylko żeby: - zweryfikować wynik - zobaczyć schemat rozwiązania
@WujekDoggi: To, że ma wyniki zadań, nie oznacza jeszcze, że ma pokazany sposób rozwiązania każdego zadania, a używając tych skryptów można dojść szybciej do rozwiązania niż oglądając filmy
@WujekDoggi: No to tutaj może sobie sam wygenerować te wyjaśnienia, zmieniając parametry funkcji między innymi - i w ten sposób nabrać pewnej intuicji jak to działa. W zbiorach zadań tradycyjnych tej swobody nie ma.
@WujekDoggi: U mnie są komentarze w kodzie, a użytkownik może sobie wpisać dowolne wartości i sprawdzić swoje zadanie domowe. W statycznym podręczniku tego nie dostanie
mieć ma, ale statyczne 2 przykłady - które mogą, ale nie muszą w uczniu budować intuicji jak to działa. tutaj uczeń w kodzie może sobie wpisać jakie parametry chce i zobaczy co z tego wyjdzie.
@WujekDoggi: Uczniowie bez Pythona będą umieli liczyć delty, w moim produkcie zobaczą krok po kroku wyliczenie, zobaczą też podstawy Pythona. zobaczymy kto lepiej wyjdzie potem na rynku pracy. a moje skrypty kosztują mniej więcej tyle samo ile zbiory zadań
@WujekDoggi: Widzę, że bardzo dbasz o tradycyjną edukację – doceniam. Ale nie martw się - przekonałeś mnie by zdjąć ofertę na ten moment i wrócić jutro z wersją 2.0 by nawet fani edukacji lat 90. zrozumieli, że mamy 2026 rok
@Pavlo389: Ja w lipcu spotkałem jedną Ukrainkę na wyjściu, pytałem ją, czy spotkała się z wrogością, mówiła że przez 3,5 roku ani razu. Ostatnio spotkałem jedną Białorusinkę, znów zadałem to samo pytanie, wyszło że raz ktoś ją wziął za Ukrainkę i narzekał na Ukraińców, ale że reszta ludzi mega spoko. Jeżdżę po 2 razy dziennie albo częściej komunikacją miejską pn-pt i nigdy nie słyszałem o banderowcach, Upadlinie itd. O niewdzięczności
@GoldenStyle: Mnie nie tyle wkurza, co żenuje. Jak ktoś chce to niech się uczy jakiegokolwiek języka, ale nie wiem co cudownego akurat ukraiński miałby robić z mózgiem, czego nie robi żaden inny język.
Racjonalny wolnościowiec, obywatel Polski i świata demokratycznego.
Jako analityk i fan Pythona, miałem dość patrzenia, jak ludzie płacą po 100 zł za godzinę korków z matmy, żeby ktoś im tłumaczył deltę czy optymalizację funkcji. Postanowiłem stworzyć projekt edukacyjny, który to automatyzuje.
Przygotowałem paczkę w Jupyter Notebook (.ipynb) – kilka modułów, które liczą wszystko od równań kwadratowych, przez ciągi, aż po optymalizację (SciPy) i statystykę. Wszystko z
źródło: image
PobierzTylko że ja nie robię narzędzia „do liczenia za ucznia”.
Pokazuję dokładnie odwrotną rzecz — jak ten proces wygląda krok po kroku, tylko w bardziej czytelnej formie.
Python nie jest tu po to, żeby zastąpić myślenie, tylko żeby:
- zweryfikować wynik
- zobaczyć schemat rozwiązania