@Pavlo389: Ja w lipcu spotkałem jedną Ukrainkę na wyjściu, pytałem ją, czy spotkała się z wrogością, mówiła że przez 3,5 roku ani razu. Ostatnio spotkałem jedną Białorusinkę, znów zadałem to samo pytanie, wyszło że raz ktoś ją wziął za Ukrainkę i narzekał na Ukraińców, ale że reszta ludzi mega spoko. Jeżdżę po 2 razy dziennie albo częściej komunikacją miejską pn-pt i nigdy nie słyszałem o banderowcach, Upadlinie itd. O niewdzięczności
@GoldenStyle: Mnie nie tyle wkurza, co żenuje. Jak ktoś chce to niech się uczy jakiegokolwiek języka, ale nie wiem co cudownego akurat ukraiński miałby robić z mózgiem, czego nie robi żaden inny język.
@Grooveer: Rosja o tej wojnie mówi, że to jest "specjalna operacja wojskowa", choć raczej jest to "operacja specjalnej troski". Specjalną operacją wojskową to można było nazwać interwencję w Iraku...
@3x32: Lata 1991-2013 były tam w głównej mierze zmarnowane, rządzili oligarchowie itd. Dopiero od 2014 zaczęło się zmieniać na lepsze. Między 2015 a 2022 byli już na ścieżce wzrostu (poza Covidem) a potem wojna obniżyła PKB Ukrainy o 1/3.
@JPRW: Nie szukaj tam logiki. Kacapia to republika obłędu. Kadencja parlamentu akurat tam jeszcze trwa, bo był wybrany w lecie 2019 na 5-letnią kadencję, choć ta oczywiście potrwa do końca wojny (który obstawiam że będzie w ciągu 12-24 miesięcy).
@Wanzey: Moim zdaniem rozwiązanie rąk Ukrainie to kwestia czasu, a niedługo zaczną wjeżdżać też F-16. Ruscy przerżną tę wojnę, a cała ich nuklearna retoryka to blef. Trudno uwierzyć, że mimo tylukrotnego wyeksponowania tegoż blefu nadal Scholz, Biden i Sullivan tak boją się mitycznej "eskalacji".
@Wanzey: Otóż to. Największym sprzymierzeńcem ruskich jest słabość i lękliwość przywódców Zachodu. Jest to tak wnerwiające i frustrujące że głowa mała.
Racjonalny wolnościowiec, obywatel Polski i świata demokratycznego.