Ale mnie wnerwia ta polaczkowa mentalność. Stara baba przychodzi i ucieszona mówi, że wypowie tucznikowi umowę, bo *uwaga* ONA WIE ILE ON TU ZARABIA. Czyli klasyczny przypadek - sam nie umiem zarobić to chociaż dopier*olę sąsiadowi, niech też nie ma hehehehehehe Tragedia.