Mirki, przeżylem dzisiaj istny horror, którego nikomu nie życzę. Dostałem telefon od rozpłakanej siostry, była w histerii. Wydukała, że jej syn się przewrócił i pogotowie przyjechało. Szybko z moimi rodzicami pojechaliśmy pod jej dom, w międzyczasie dowiedzieliśmy się od szwagra przez telefon, że są na pobliskim orliku. Ja p------e, nigdy tego nie zapomnę. Siorka na kolanach, ryczy, karetka stoi, policja, ludzie się kręcą... po chwili włączyli syreny i odjechali, my za nimi. Mój siostrzeniec,
#harrypotter