W związku z licznymi pytaniami typu 'Dlaczego Hubble nie sfotografuje Plutona a koniec Wszechświata tak' chciałbym objaśnić całą sprawę.
Otóż powyższe pytanie pokazuje, że mimo miliona filmów, animacji i grafik, kosmiczna skala wielkości wciąż pozostaje poza ludzką intuicją. Rozpatrzmy to.
Odnośnie przelotu New Horizons koło Plutona, garść informacji o tym, czego się spodziewać po zdjęciach:
- Sonda będzie w odległości 20 000 kilometrów od Plutona - Pluton kręci się niemal leżąc na boku, a biegun północny Plutona patrzy teraz w kierunku Słońca. To znaczy, że na zdjęciach widzimy oświetlone czapy polarne - Niedługo po przelocie otrzymamy zdjęcia od LORRI, czyli kamery wykonującej czarno-białe zdjęcia wysokiej rozdzielczości. Zdjęcia kolorowe, o niższej rozdzielczości, będą później - Tuż po
Sonda #newhorizons dokonała już kilku ciekawych odkryć.
1. Pluton jest większy niż Eris, co oznacza że jest największym znanym obiektem z pasa Kuipera! 2. Co za tym idzie, Pluton ma mniejszą gęstość niż sądzono, a więc jest więcej lodu w stosunku do skał, niż oceniano. 3. Potwierdzono, że Pluton ma czapę polarną składającą się z azotu i metanu. 4. Odkryto zjonizowany azot uciekający z Plutona już 5 dni przed największym zbliżeniem- o
@semaj: krótka odpowiedź- za szybko leci, musiałby wytracić ponad 13km/s. Dla porównania, prędkość orbitalna ISS to niecałe 8km/s. Żeby zwolnić tak bardzo, sonda musiałaby mieć na pokładzie ponad 100 razy więcej paliwa, niż sama waży. Wyniesienie takiego ładunku na orbitę i nadanie tak dużej prędkości byłoby chyba niemożliwe. To jest cena jaką płacimy za krótki (9 lat) czas lotu. Gdyby zastosować podobną metodę jak przy wysyłaniu sondy np. na Marsa
@Al_Ganonim: wybaczamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)