Wykop miał być miejscem śmiechu i satyry, a tu się człowiek nurza w błocie nienawiści.
Co to się odjaniepawla? Kto pieprzy, że BB to eksperyment? Eksperymenty mają inne cele i muszą mieć mocne umocowania i pozwolenia. Określenie ukuł Maciek (lub Kuba) w BBN, gdy komentował swój wylot z programu. Bardzo się słówko spodobało Omci, która podchwyciła je, by podnieść rangę marnego programu, dla którego pracuje.
@Not_: Szczerze mówiąc jedyne mądre słowo w Twoim cały wywodzie to aleksytymik, ale podejrzewam, że znasz je z Googli. Z całym szacunkiem nie masz też bladego pojęcia, jak dużo trzeba poświęcić, żeby w ogóle kogoś sklasyfikować w ten sposób, no ale wiedza z Googli ma to do siebie, iż jak coś brzmi mądrze, to człowiek stara się to wykorzystać, by wyjść na mądrzejszego.
Jakby Kamil odpadł zamiast Przemka to oglądalibyśmy
@ekranzbratkiem: Dzięki. Myślę jednak, że ludzie odpowiadający za dobór ludzi do tej edycji nie mogli przewidzieć pewnych zdarzeń.
@Not_: Wręcz przeciwnie, on odczuwa bardzo dużo silnych i skrajnych emocji, jednakże to, co go odróżnia od innych to to fakt, iż on te emocje kieruje nie na zewnątrz, do innych, tylko do wewnątrz, wgłąb siebie. On nie pokazuje prawdziwych emocji innym, może tym, którym nie ufa, a może uważa
Roast to gatunek pewnej komedii scenicznej, a to, co się wczoraj wydarzyło było po prostu festiwalem żali, jakie chowali często za swoimi własnymi plecami między sobą. Coś takiego powinni im zorganizować w tygodniu szczerości, a nie teraz, bo oni nie mają pojęcia, jak wygląda prawdziwy roast - dlatego wyglądało to tak karykaturalnie. Minus także dla WB za to, że nie zorganizował żadnej mównicy, by chociaż przypominało to formę roastu - zamiast tego
Słuchałem chwilę tego biadolenia w BB Nocą i proponuję TVNowi zrobić pełnoprawną feministyczną edycję Big Brother na wiosnę - chciałbym zobaczyć, jak 16 feministek będzie wytrzymywało ze sobą pod jednym dachem, dzieląc wszystkie obowiązki, a także jedzenie "po równo" oraz jak radziłyby sobie z zadaniami nastawionymi na choćby fizyczność, do których bardziej nadawaliby się faceci - byłoby pięknie ujrzeć, jak byłyby zagubione nie mogąc zwalić winy za swe wszelakie niepowodzenia zadaniowe oraz
Wszedłem na Instagrama Sławiny i powiem szczerze, pomimo tego, że nie pałam do niego sympatią, nie podobało mi się bardzo jego zachowanie w programie (wieczne szukanie okazji do obmacywania cudzych dziewczyn, wybuchy, kłopoty z agresją, niedojrzałość na poziomie nastolatka z problemami tożsamości), to jednak ilość jadu, jaka tam się na niego wylewa ze strony innych ludzi jest wg mnie przesadzona.
Ludzie chwalą Kamila, że tak dobrze na to wszystko reagował zlewką i
@Missty: Ależ ja się nie lituję. Chodzi o to, że pisanie o kimś "debil", "idiota", wyzywanie kogoś od najgorszych jest hejtem - tym samym hejtem, przed którym Ci ludzie, którzy to piszą bronili Kamila i byli oburzeni na zachowanie innych wobec niego. Nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś konstruktywnie wyjaśnił mu, co robił źle - ale nie w sposób tak pełny agresji i przepełniony nienawiścią.
Nie rozumiem, dlaczego karmicie tych śmiesznych prowokatorów jak Majkelmalone czy Stachu, którzy cieszą się z każdej osoby zbanowanej, nie stojącej po ich stronie. Przecież oni nie mają żadnej siły przebicia w realnym świecie, każdego tygodnia odpada jeden wspaniały uczestnik z ich teamu nomanie, bo przeciwko Kamilowi to pewnie oni we dwóch wysyłają te smsy jak jest nominowany, a oni po prostu się cieszą, jak moderatorzy zbanują kogokolwiek stojącego do nich w opozycji
@xblackwidowx: Wczoraj Natan po północy wszedł do SR, gdzie była Ewa i powiedzmy, że miały sobie porozmawiać - oczywiście Eska nie wiedziała o tym wcześniej i była zaskoczona. Generalnie rozmowa do 1 nie przyniosła jakichś wielkich deklaracji (poza tą Natana, że jak TERAZ jej Ewa nie powie o co jej chodziło, to już więcej szansy mieć nie będzie, na co Ewa nie chciała przystać, gdyż jak twierdziła nie może przy
#bigbrother