Zaraz położę się spać i będzie to pierwszy dzień od kilku miesięcy kiedy nie muszę wstawać rano. Może nie całkiem dzień wolny ale powinienem się obrobić popołudniu. Zajebiście się jaram chyba wyłączę telefon żeby nikt nie zbudził przez przypadek.
Mój niebieski ostatnio dużo pracuje fizycznie i wydedukował, że to żaden problem, że konsumuje codziennie (lub co 2-3 dzień) pizzę około 22-24. Ja śpię, a on grzebie przy aucie i je. W inne dni konsumuje radośnie żelki, wypieki z lidla albo jakieś inne maczki. Normalny obiad to może w weekend, jak nie lata za sprawami przez 3/4 dnia. Jak go przekonać do zmiany tego stylu życia? Przygotowywanie mu zdrowszych rzeczy, straszenie cukrzycą