Cześć. Od 20 lat siedzę w IT i zarządzaniu projektami. Sam od dawna jestem żonaty, więc ten cały dzisiejszy rynek matrymonialny to dla mnie trochę abstrakcja. Ale jak słucham znajomych albo czytam tag #tinder tutaj, to łapię się za głowę. Ghosting, tracenie tygodni na pisanie z którego nic nie wynika, fałszywe konta i algorytmy nastawione tylko na dojenie z kasy na konta premium.
Siedzę nad projektem, który całkowicie wywala etap bezcelowego czatowania na
@4f33t: wydaje mi się że to nie chodzi o apkę i czy ma czata czy nie ale ogólnie o zmianę podejścia do relacji damsko-męskich w ostatnim czasie. Na początku Tindera szło się umówić, czasem odrazu odpalając pytanie - To gdzie idziemy na kawę? A czasem jak się fajnie pisało to samo wychodziło...no ale trzymam kciuki!
@4f33t: Aż z ciekawości zerknąłem i w dużym skrócie: proponujesz hybrydę Timeleft + Tinder. Ogólnie mam bardzo mieszane uczucia.
Z perspektywy mężczyzny: uważam, że dużo kobiet traktuje aplikacje jako zabijacz czasu, taki sam jak tiktok. I może pojawi się jakiś fajny facet, ale to jest bardziej bonus niż cel. Moją główną metodą radzenia sobie na Tinderze było szybkie i bezlitosne odrzucanie ludzi niezaangażowanych w
Od 20 lat siedzę w IT i zarządzaniu projektami. Sam od dawna jestem żonaty, więc ten cały dzisiejszy rynek matrymonialny to dla mnie trochę abstrakcja. Ale jak słucham znajomych albo czytam tag #tinder tutaj, to łapię się za głowę.
Ghosting, tracenie tygodni na pisanie z którego nic nie wynika, fałszywe konta i algorytmy nastawione tylko na dojenie z kasy na konta premium.
Siedzę nad projektem, który całkowicie wywala etap bezcelowego czatowania na
Ogólnie mam bardzo mieszane uczucia.
Z perspektywy mężczyzny: uważam, że dużo kobiet traktuje aplikacje jako zabijacz czasu, taki sam jak tiktok. I może pojawi się jakiś fajny facet, ale to jest bardziej bonus niż cel.
Moją główną metodą radzenia sobie na Tinderze było szybkie i bezlitosne odrzucanie ludzi niezaangażowanych w
źródło: image
Pobierz