Trochę kusiło z rana podczas przeglądania instagrama w łóżku, ale trzeba powiedzieć sobie krótkie nie i wstać coś zrobić. Bardzo źle działa na mnie moment, w którym mózg szepcze mi 'no tyle już ci się udało wytrzymać, po takiej przerwie dawaj raz, potem następny tydzień przerwy'. W takich chwilach najczęściej przestawałem i pojawiał się kolejny dzień, kolejny i kolejny.
@Canova: W sensie? Przeglądanie instagrama jest jakimś objawem s----------a czy o co chodzi? Próbuję podejść z różnych stron co napisałeś i nie wychodzi.
Instagrama używam przede wszystkim obserwując tam własnych znajomych, nie mam w followach żadnych nie wiem, modelek fitness, celebrytów ani Dana Bilzeriana, to nie jest chyba jakiś grzech? Nie wiem też skąd te ataki o z--------h, debilach i gównach w głowie, bo #nofap robię sobie zwyczajnie żeby sprawdzić na ile mnie to kontroluje. Nie użalam się nigdzie, nie zwalam winy za nieudany obiad na walenie konia
Robię zdjęcia, słucham Rogala DDL i Franka Oceana, nie wierzę w sens kupowania drogiego alkoholu, w podstawówce byłem przewodniczącym, bawią mnie karły, trzymałem za rękę.
Trochę kusiło z rana podczas przeglądania instagrama w łóżku, ale trzeba powiedzieć sobie krótkie nie i wstać coś zrobić. Bardzo źle działa na mnie moment, w którym mózg szepcze mi 'no tyle już ci się udało wytrzymać, po takiej przerwie dawaj raz, potem następny tydzień przerwy'. W takich chwilach najczęściej przestawałem i pojawiał się kolejny dzień, kolejny i kolejny.
#nofap #nofapchallenge
Instagrama używam przede wszystkim obserwując tam własnych znajomych, nie mam w followach żadnych nie wiem, modelek fitness, celebrytów ani Dana Bilzeriana, to nie jest chyba jakiś grzech? Nie wiem też skąd te ataki o z--------h, debilach i gównach w głowie, bo #nofap robię sobie zwyczajnie żeby sprawdzić na ile mnie to kontroluje. Nie użalam się nigdzie, nie zwalam winy za nieudany obiad na walenie konia