No, tak samo zajebiste jak podryw na wysadzenie statku matki obcych, bo to mniej więcej takie same prawdopodobieństwo spotkania, jak kobiety, która chociaż próbuje coś policzyć [;
@DaZ: Nie znam się na statkach matkach, ale jak mój facet tłumaczy taktyki to aż miękną kolana, a aggro trzyma tak niesamowicie że aż chcę mu się rzucić się na szyję :)
Najpierw pomyślałem, że to jakis leszcz, bo prawdziwy matematyczny wymiatacz niewieścich serc miałby przy sobie kredę i rozrysowałby te zadanie na chodniku. Potem zobaczyłem, że tak naprawdę on nic nie umie i ucieka, to wtedy pomyślałem, że to idiota i mógłby chociaż na kartce narysować serduszko ze swoim numerem telefonu :)
Komentarze (27)
najlepsze
Chociaż to też taki zwykły park nie jest [;
Ta, już to widzę: "chodź maleńka, teraz będziemy badać funkcje holomorficzne"
Ponad rok temu.
http://www.youtube.com/watch?v=5MIXKjytKGw
w drugiej opcji, gdyby zmienił temat i dobrze poprowadził gadkę, miałby wszystko...
nie matma, a psychologia. Nie nauka, lecz praktyka.