Całe szczęście, że pojechałem z Woodstocku już w sobotę rano, bo chyba bym p!!@!%$ca dostał, gdyby było tyle ludzi i takie problemy z komunikacją pociągową czy w ogóle z przejściem z miejsca na miejsce. Już w piątek wieczorem było strasznie tłoczno (na poprzednich woodstockach tak nie było!), także wyobrażam sobie co musiało się dziać w sobotę wieczorem. Pewnie skakanie po namiotach i pogo kończące się na asfalcie przy pasażu handlowym...
@Rough: Myślę że raczej uraziło mnie "Step back motherfuckers" i "fuck you Poland" no i moze jeszcze troszeczke to że koncert zagrali na odwal się, przepinke robili z 40 min itd.
Poza tym nie wiem co to za moda, że jak gwiazda jest zaproszona to na każde jej skinienie wszyscy musza biegać w kółko i załatwiać, a gwiazda może mieć wszystko w głębokim poważaniu - jak ja kogos do domu
Komentarze (335)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Poza tym nie wiem co to za moda, że jak gwiazda jest zaproszona to na każde jej skinienie wszyscy musza biegać w kółko i załatwiać, a gwiazda może mieć wszystko w głębokim poważaniu - jak ja kogos do domu