stare, tym razem jeszcze bezczelnie jakaś reklama w to wpleciona.
Ale ja nie o tym. Ten sposób nie ma szans na powodzenie. Wystarczy, że wykładowca poprosi studentów o osobiste stawienie się po wyniki, czy po wpis do indeksu. Wtedy już będzie cwaniaczka znał, da zasłużone 0 punktów, albo nawet doprowadzi do wywalenia ze studiów, a przynajmniej dyscyplinarnego ostrzeżenia.
Komentarze (5)
najlepsze
Ale ja nie o tym. Ten sposób nie ma szans na powodzenie. Wystarczy, że wykładowca poprosi studentów o osobiste stawienie się po wyniki, czy po wpis do indeksu. Wtedy już będzie cwaniaczka znał, da zasłużone 0 punktów, albo nawet doprowadzi do wywalenia ze studiów, a przynajmniej dyscyplinarnego ostrzeżenia.