Polacy coraz częściej kupują b--ń. "Strzelanie świetnie działa odstresowująco"

"B--ń kupuje się dziś głównie dla przyjemności jej posiadania, trochę też dla podtrzymania tradycji. Jedyny wyjątek „utylitarny” stanowią myśliwi" - mówi Jarosław Lewandowski, redaktor naczelny czasopisma "Strzał.pl", w rozmowie z Portalem Obronnym.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 247
- Odpowiedz






Komentarze (247)
najlepsze
Przy strzelaniu dodatkowo musisz rezerwować termin, bo ludzi przybywa, a strzelnic nie.
Ponieważ jeżdżę na nartach i strzelam, mogę powiedzieć, że da się cały dzień jeździć na nartach; strzelanie niestety po paru godzinach staje się ... nudne.
Niestety,
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Z drugiej strony jest zdobywanie trofeów myśliwskich, które jest dla psycholi.