Czerstwy sylwek
(...) Moja ostatnia sylwestrowa historia, z tego roku, zaczęła się już rano, gdy wstałem koło południa. Wskoczyłem w spodnie i pobiegłem do fury. Trzy zakręty, sklep, i już po chwili miałem sześciopak piwa – miało mi wystarczyć na upicie się i przespanie całej imprezy głową na klawiaturze (...).

- #
- #
- #
- #
- 1




![Wszyscy podejrzani uniewinnieni. Wielka afera zamieciona pod dywan [OPINIA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/99afffa70b1901c732e9583a13a0a136eb14e4644406f701b16e0259559bbc74,q80.jpg)
Komentarze (1)
najlepsze