Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko349
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
  • Wykop.pl
  • Ciekawostki

    Ciekawostki
  • Rozrywka

    Rozrywka
  • Sport

    Sport
  • Motoryzacja

    Motoryzacja
  • Technologia

    Technologia
  • Informacje

    Informacje
  • Gospodarka

    Gospodarka
  • Podróże

    Podróże

Dostosuj Wykop do siebie

Wybierz treści, które Cię interesują
i zapisz jako Własną kategorię.

1

Relaks w Montenegro

Krótka historia o wynajęciu samochodu na wakacje w Czarnogórze.

A.....o
A.....o
konto usunięte
z
wykop.pl
dodany: 20.03.2020, 21:03:18
  • #
    europa
  • #
    swiat
  • #
    polska
  • #
    czarnogora
  • #
    wakacje
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dni spędzane w zamknięciu dłużą się okrutnie, za oknem wiosna coraz bardziej daje o sobie znać, ciepło…

Przypomniał mi się mój ostatni urlop. A właściwie jego początek.

Odkąd pamiętam wszystkie wakacyjne wyjazdy organizowałem na własną rękę. Tak mnie się podoba i to mi bardzo odpowiada. W zeszłym roku postanowiłem wyjechać sobie na początku października do Czarnogóry, bo tanio (wiadomo), bo jeszcze słońce grzeje (niewiadomo) i w ogóle po sezonie. Wyjazd jak wyjazd, pomyślisz sobie, wielu ludzi tak robi. Ale nie tym razem.

Otóż okazało się, że na tego tripa miałem jechać w następującym składzie: ja, moja córka (na moment wyjazdu wiek: 6 miesięcy), moja matka i teściowa. Pominę prolog, jak do tego wszystkiego w ogóle doszło i czy to mądre było, za to przejdę od razu do rzeczy.

Otóż powodowany chęcią dużej oszczędności postanowiłem wynająć miejscówkę jakieś 120 kilometrów od lotniska w Podgoricy (mogłem k---a lecieć do Dubrovnika, ale przyjanuszowałem…) i to wiązało się z koniecznością wynajmu samochodu. Easy, robiłem to już wiele razy, pomyślałem. Znalazłem na jakimś forum dla polskich turystów info o firmach wynajmujących auta w Montenegro i bez wahania zdecydowałem się na najtańszą ofertę. Powiesz - chytry traci dwa razy - i być może, lecz opinie miało ok. Coś tam co prawda ludzie pisali, że auta trochę r-------e, ale estetą nigdy nie byłem i ważne było dla mnie tylko to, że działają. Na pełnej bogatości wynająłem toyotę avensis w kombiaczu na dni 7, zapłaciłem kwit za zaliczkę i zapomniałem o temacie. Dodam, że polska nazwa tej firmy to ziemny samochód. Ale nieważne.

Lot do Podgoricy był w pytę, lotnisko w Podgoricy wygląda zaś jak rynek  Górniak  w Łodzi. Wychodzę z lotniska i uderza mnie scena jak z kultowego filmu Killerów Dwóch - na przylotach czeka na mnie osoba z kartką z moim nazwiskiem, na dodatek fajna szlorka. Poczułem się VIP. Witamy się, ja udelektowany, small talk i już zmierzamy do toyotki, czyli jakieś 30 metrów dalej. Wita mnie jakiś Goran albo inny Lovro i pokazuje auto, proponuje abym robił zdjęcia. Auto faktycznie trochę poobijane, no ale cóż z tego. Daję resztę floty za najem, pakuje graty do samochodu, potem baby…

TU ZACZYNAJĄ SIĘ JAJA.

Otóż w tym samochodzie były elektrycznie ustawiane lusterka. I jedno z tych lusterek nie działało, nie mogłem go ni c---a ustawić tak, żeby cokolwiek w nim zobaczyć, poza drzwiami nieszczęśliwego pojazdu. Bez jednego lusterka jechać troszkę pszypał (pozdro Przemek) myślę sobie, poza tym miałem zrobić 120 kilometrów w nocy (przylecieliśmy w środę o 22:00) po tym dzikim kraju, więc byłem lekko obsran. Lecę po Lovrena, on się kręci po parkingu i opycha innym Januszom dacie sandero (też pewnie r-------ą) i mówię mu, że mirror is broken. On nie zrozumiał, mówi mi, że przecież mirror jest cały, nie jest broken i że nie wie o co mi chodzi, a w ogóle to zaraz kończy robotę. W-------y już do kresu mówię łamanym polanglem, żeby naprawiał to lustro albo niech oddaje kwit za avensisa i się luzujemy. Lovren poszedł po jakiegoś swojego pomagiera Ivana i zaczęła się inba na cały parking. Na nic się zdały jednak moje tłumaczenia, że to niebezpieczne jechać przez te dzicz w nocy, bez lusterka z tyloma babami na pokładzie. Usłyszałem, że jestem p------y i nieodpowiedzialny i że trzeba jechać, bo przecież teraz już wszystko zamknięte i nic nie da się zrobić, nawet innego auta nie wynajmę, a w ogóle to co ja sobie myślałem płacąc 30 euro za dobę - za to nie da się wynająć działającego dobrze auta. Azja p--------a, pomyślałem sobie. W tych ciężkich dla mnie chwilach niespodziewanie wielkim oparciem była dla mnie moja żona, która też kazała im s--------ć. Obok gdzieś, w tle była teściowa i moja matka, a córka na szczęście przespała te część przygody pt. wynajem auta w Czarnogórze. 

Byłem w czarnej dupie (dosłownie), kłóciłem się z azjatami dobrą godzinę. O 23:00 czasu lokalnego stałem z całym majdanem oraz rodziną na lotnisku w Podgoricy i faktycznie wydawało się, że będę tam spał razem z kobitami. Ostatkiem przytomności umysłu zapytałem jakiegoś sprzedawcę, czy zna kogoś, kto ma auto do wynajęcia i bach! k---a miracle - okazało się, że owszem, jest taka osoba. Auto było droższe, cały misterny plan by zaoszczędzić choć trochę runął w gruzach. Najważniejsze jednak było to, że cali i zdrowi, po raptem godzinie opóźnienia, opuszczamy Aerodrom Podgorica i jedziemy do naszej miejscowości. 

TU NIESTETY ZACZYNAJĄ SIĘ JAJA 2.

Już witaliśmy się z gąską, ale coś jednak budziło mój niepokój, bo gościu wspominał o jakimś ticketcie, a ja nie słuchając zlałem te ważna jak się później okazało informację i zająłem się pakowaniem wózka do bagażnika…

Podjeżdżamy do szlabanu na parkingu celem wyjazdu, ale w budzie siedzi stara czarnogórska baba. Żąda ticketa. Tego o którym była mowa.

Szukam ticketa, w-------y mocno, że nie słuchałem co do mnie gościu mówi, szukam i znaleźć nie mogę. Jeden schowek - nie ma, drugi - też nie, pomyślałem, że może za szybą - zimno, za wycieraczką - nie ma.

W tle słychać TICKET.

Moja żona wyraźnie w-------a. Bardzo nie lubi, gdy jestem powolny. Ale ja naprawdę nie mogłem znaleźć tego p----------o biletu.

TICKET.

Wysiadam, mówię że nie mam ticketa i zapłacę i żeby nas puściła, bo zaczynają się nerwy. 

Stara baba - wiadomo - nie rozumie. Chce TICKET.

Próbuję z nią gadać, ale ona po angielsku rozumie tylko słowo TICKET. Nagle żona wysiada i zaczyna się drzeć na starą - a ona niewzruszona - TICKET. Żona trochę pobluzgała na i zaczęła się kłócić z teściową (swoją mamą). 

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

Budzi się córka, zaczyna płakać, płacz zmienia się w ryk. Robi się apokaliptycznie.

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

Grozę tych chwil na parkingu mogę porównać do filmowej sceny ze znakomitej produkcji w reżyserii Jamesa Komasy pt. Miasto 44’. Nie wiem czy pamiętacie, ale jest w filmie taki moment, gdy szwaby idą po Czerniakowie i wrzucają do piwnic granaty, a tam na dole siedzą cywile. Jedna z tych umęczonych kobiet rwie sobie włosy z głowy, lamentuje nie mogąc pogodzić się z czekającym ją losem. Tak to mniej więcej wyglądało, tylko zamiast granatów był

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

- Nie chcę tu być, oznajmia mi zapłakana teściowa.

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET - baba dalej swoje.

- Ja też nie chcę, odpowiadam.

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

- Takie wyjazdy to sobie można organizować w liceum z kolegami mówi, a nie z rodziną… (szloch zniekształca wyrazy)

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

- Trzeba było jechać z Neckermannem na Majorkę (tydzień wcześniej niemieckie biuro zrobiło kaput - znana sprawa, wygooglujcie sobie). Powiem szczerze, że w tym momencie poczułem wielką dumę, że tak ładnie udało mi się zgasić teściową. Było mi już wszystko jedno.

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

zrób coś, córka płacze - wrzeszczy na mnie żona.

TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET TICKET

- co mam zrobić, przecież nie mam ticketa…

TICK… o k---a, coś się zmieniło.

6 EURO, 6 EURO, 6 EURO - niespodziewanie parkingowa zmieniła repertuar.

Nareszcie kobieta mówi po ludzku. Daję jej 10 euro i nakazuje żeby podnosiła szlaban. Koszty nie grają roli, byle tylko wydostać się z tego piekła. Udało się. O godzinie 23:35 wyjeżdżamy, a starą babę zostawiamy za sobą…

Chciałbym jakoś mądrze spointować te historię, ale nie potrafię. Powiem tylko, że Czarnogóra to piękny kraj i ludzie nie są tacy źli. Uważajcie tylko ziemne samochody (dalej kłócę się z tymi s----------i o zwrot zaliczki) i miejcie ze sobą na lotnisku jakikolwiek bilet.

Komentarze (1)

najlepsze

srame9
srame9
srame9
20.03.2020, 22:12:55
  • 1
Czarnogórcy to nie Azjaci, to bardzo bliski kraj,niemal za miedzą - przy okazji to żadna dzicz, jest bezpiecznie w nocy, Angielski w tych rejonach¯\_(ツ)_/¯ posługując się językiem Polskim dogadać się można z nimi bez problemu. Za to autor jest dzbanem do kwadratu, mam nadzieję że była to jego ostatnia samodzielnie zorganizowana podróż
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Hity

tygodnia

Nieoficjalnie: zwrot w sprawie Sebastiana M. Dostał "złotą wizę" w Emiratach
Nieoficjalnie: zwrot w sprawie Sebastiana M. Dostał "złotą wizę" w Emiratach
5033
Nowe fakty ws. wypadku na A1. Przed sądem staną ci, którzy zbierali dowody winy
Nowe fakty ws. wypadku na A1. Przed sądem staną ci, którzy zbierali dowody winy
4701
Sebastian M. Polish Driver Involved in Tragic Accident Faces Extradition
Sebastian M. Polish Driver Involved in Tragic Accident Faces Extradition
3911
Sekciarze usunęli film dlatego dodaję jeszcze raz...
Sekciarze usunęli film dlatego dodaję jeszcze raz...
3668
"Przestańmy karmić sterydami deweloperów i zaciskać na młodych pętlę na 30 lat"
"Przestańmy karmić sterydami deweloperów i zaciskać na młodych pętlę na 30 lat"
3127
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #swiat
  • #polska
  • #wydarzenia
  • #ekonomia
  • #ciekawostki
  • #niemcy
  • #uniaeuropejska
  • #historia
  • #francja
  • #islam
  • #zainteresowania
  • #gospodarka
  • #neuropa
  • #4konserwy
  • #sport

Wykop © 2005-2024

  • Nowy Wykop
  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Wykop.pl