Ale czemu to ma dowodzić, że ktoś jest ateistą? Mam zmieniać światopogląd, bo jakaś gęba z telewizji nie wierzy w Boga? Sytuacja analogiczna jak ze sztabem Komorowskiego: głosujcie na Komorowskiego, bo ja na niego głosuje, bez podania żadnych argumentów.
Za to film jest doskonałym przykładem argumentum ad populum: ja mam rację, bo inni myślą tak samo jak ja.
Komentarze (3)
najlepsze
Za to film jest doskonałym przykładem argumentum ad populum: ja mam rację, bo inni myślą tak samo jak ja.