Wpis z mikrobloga

@marek-pikador to chyba jedyna branża w Polsce gdzie wzrost zarobków podstawowego pracownika koreluje z wzrostem inflacji oraz wartości spółki

Racja, że są źle zarządzane, ale problem nie leży na dole gdzie są szarzy pracownicy z pensjami tylko u góry gdzie są dyrektorzy z nadania i partyjniacy
  • Odpowiedz
Tak działa "paranoja" zarządzania


@marek-pikador: Normalnie aleryke odkryli :)

Zastanowmy sie kto zarzadza / jest wlascicielem wiekszosci kopaln?

Jakos od ladnych kilku lat w moim miescie funkcjonuje prywatna kopalnia - i funkcjonuje nadal. Jakby jej sie nie oplacilo to by sie zamknela juz dawno temu.

Zarzadzanie robi roznice :)
  • Odpowiedz
@marek-pikador nie ma żadnego uzasadnienia by pracownik fabryki zarabiał mniej niż górnik

Pracując na produkcji dziennie wytwarzalem produkt o równowartości 800 EUR a zarabiałem 2500 EUR na miesiąc

Łączenie kropek że firma ma 6 mld długu bo górnik dobrze zarabia to usprawiedliwianie tych na górze, że źle zarządzają spółką i to nie ich wina
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo:

tych na górze, że źle zarządzają spółką i to nie ich wina


No bo nie jest. Firma ma długi, bo nie może być rentowna z zasady. Jedynym "dobrym" zarządzaniem jest likwidacja i import węgla z krajów, gdzie jest 10x tańszy
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo: Jest uzasanienie, rynek. Własciciel fabryki zbankrutuje, bo ma konkurencję, a polski węgiel jest niesprzedawalny na rynku i funkcjonuje tylko dzięki politykom, którzy topią w nim co roku miliardy zł polskich podatników. Składy przykopalniane w 90% są wypełnione węglem... Zużycie węgla z roku na rok coraz mniejsze w Polsce, ale tych najgorszych kopalni nie chcą politycy zamykać, bo się boją górników.
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo: bardziej odrealnionego porównania nie ma, niż polskie i australijskie górnictwo "przeciętny górnik wydobywa rocznie w Australii ponad 10 tys. ton węgla. Polski górnik przeciętnie wydobywa ok. 0,5 tys. ton rocznie, przy znacznie jeszcze wyższych kosztach. Przy zachowaniu szacunkowego charakteru tych porównań, to jakby na to nie patrzeć jest to dwudziestokrotnie wyższa wydajność australijskiego górnictwa!" https://nettg.pl/gornictwo/104994/czy-mozna-nasladowac-australijskie-gornictwo
  • Odpowiedz
@PiotrFr aha czyli jednak wysokość zarobków to nie problem tylko ilość zatrudnionych górników przy wydobyciu jednej tony xd

No widzisz to czemu piszesz że to nie jest problem tych na górze? Xd to kto w końcu ta kopalnią zarządza?
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo:

aha czyli jednak wysokość zarobków to nie problem tylko ilość zatrudnionych górników przy wydobyciu jednej tony


Problemem jest WYDAJNOŚĆ. Tak ciężko zrozumieć? Płacą kupę pieniedzy za nieuzasadnione ekonomicznie wydobywanie węgla z 1km głębokości, gdzie w innych miejscach świata leży on na ziemi.
Serio jesteś tak tępy i sądzisz, że dobry menadżer wyczaruje węgiel na powierzchni?
  • Odpowiedz
@PiotrFr chłopie xd jak dasz komuś łopatę i 20 tys. Na miesiąc to będzie kopał xd

Ale to nie jego wina że kopie łopatą tylko tego gościa co go zatrudnił że mu nie dał normalnych narzędzi a teraz narzeka na niego że nie #!$%@? wystarczająco szybko
  • Odpowiedz
@Czeski_Pablo: Nie ma już na Górnym Śląsku warunków geologicznych, żeby opłacało się wydobywać węgiel, bo coś zmieni, że zamiast 500 ton na górnika, zwiększą wydajność do np. 800 ton, a to przecież niemożliwe w kopalniach PGG. Polska potrzebuje z roku na rok coraz mniej węgla i te najgorsze kopalnie trzeba zamykać, bo nawet za darmo nikt tego nie chce.
  • Odpowiedz