Wpis z mikrobloga

Jakie jest Wasze zdanie na temat eugeniki? Jesteście za tym, żeby przechodziły dalej tylko geny topowych chadów i julek?

Ja bym to zrobił w ten sposób, żeby pobierać komórki płciowe od przedstawicieli obu płci z najlepszymi genami, robić zapłodnienie in vitro i potem już normalna ciąża. Dodałbym jeszcze sortowanie plemników tak, żeby rodziło się trochę więcej dzieci płci żeńskiej, bo jest więcej "związków" jeden facet - kilka kobiet niż na odwrót, no i w celu nadrobienia obecnej patologii natury, gdzie się rodzi 105-107 chłopców na 100 dziewczynek. Niestety problem jest w tym, że ludzie nie za bardzo chcą wychowywać nieswoje dzieci, więc potrzebna by była zachęta finansowa, żeby ich przekonać: ja to bym #!$%@?ł 800 plus i inne zasiłki i zamiast tego wprowadził program "Gigachad plus" - premia finansowa tylko dla par, które zgodzą się na omawianą procedurę wychowania bogów genetycznych z in vitro. Przydałaby się również jakaś medialna kampania socjotechniczna w tym celu.

A co rozumiem przez "najlepsze geny"? Na pewno odpadają ludzie z wrodzonymi chorobami genetycznymi, skłonnościami do chorób psychicznych, manleci, birdcele, zakolaki itp., no ogólnie mniej niż 7/10, u obu płci, ale też ludzie ze zbyt niskim IQ. I to by było oczywiście weryfikowane, czy ktoś jest naturalnie ładny, czy też coś kombinował przy wyglądzie operacjami.

Oczywiście nadal by się rodziły dzieci poczęte w normalny sposób, ale byłoby to dużo mniej opłacalne finansowo i z biegiem czasu takie dzieci stanowiłyby mniejszość, przez co w ciągu kilku pokoleń udałoby się praktycznie wyeliminować słabe geny. Taki program pochłonąłby sporo pieniędzy, ale zyski w przyszłości byłyby dużo większe w postaci zdrowego społeczeństwa bez przegrywów. Dajcie znać, co sądzicie o tym pomyśle.

#blackpill #przegryw #eugenika #wysryw
  • 9
  • Odpowiedz
@Archaniol_bo_rzyga_bryje:

To zależy od celu jaki Tobie przyświeca.

Jeśli chcesz wyhodować generację zdrowych, silnych ludzi z dobrymi genami, bez obciążeń genetycznych, z wysokim poziomem inteligencji, niską skłonnością do chorób etc., etc., - to idea jest słuszna, ale bardzo łatwo może się skończyć silnym podziałem na lepszych i gorszych (patrz: "Gattaca").

Natomiast jeśli chcesz po prostu zlikwidować zjawisko przegrywu - to jest to pomysł bardzo zły, bo niczego nie zmieni. Skala zawsze
  • Odpowiedz
@Archaniol_bo_rzyga_bryje: Ciekawa koncepcja, leci plusik. Na pewno byłoby lepiej. To nie ulega wątpliwości. @Patt_ Czynnik marginalny. Jak powiedział Wolniewicz: 95% geny, 5% wychowanie. @BlackpillNaCalego Prędzej czy później nastąpiłoby nowe "rozdanie", ale na pewno nie byłoby tak brutalne, jak teraz, gdzie jeden "wszystko dyma na około", a drugi praktycznie gryzie ziemię za życia i wegetuje.
  • Odpowiedz
@jagoslau: I znów - nie zgadzam się. Jeśli nawet istniałyby jakieś przegrywy, to zjawisko to nie wyglądałoby tak brutalnie. Poza tym nie rozumiem, na jakiej podstawie reszta zakłada, że skala wyglądu/przegrywu zmieni się w ciągu jednego pokolenia. To abaurd. Tak samo, jak w ciągu 25 lat nie zmieniła nam się postawa ciała, nie znikło owlosienie itp. Na to potrzeba było setek/tysięcy lat.
  • Odpowiedz