Wpis z mikrobloga

#mafsaustralia
Lyndol i Pindol - dobrze, że laska nie chciała Go słuchać! Paszoł won do buszu, z rybami się całuj!
Książę Duncan - pięknie załatwił Mormonkę. Gwiazda wielka, pffff, dupę Mu tylko zawracała.
Rupert Żółffff i piękna Ev - szybko i zgrabnie załatwiona sprawa :D
Imperialni - oni są serio dziwni, niby tak, ale nie.

Spotkanie zapowiada się zacnie, czekam!

Tych Bostonków oglądam, nie wiem czemu tak dlugo trzymają i męczą tą parę, co chce się rozwieść. Przecież ta laska to jakieś nieporozumienie, ona jest zaburzona. i klepie ciągle te głupoty, pośmiewisko z siebie robi na cały świat...
szkoda mi tego kolesia, co drugą szansę dostal, żona krzykaczka, napastliwa i wiecznie niedopita....
  • 11
  • Odpowiedz
@Brid_Get: bardzo mi się podobały przysięgi :)
Duncan i Lyndall - gęba mi się śmiała szeroko :)))
Bogaci i młodzi - tego się spodziewałam, też fajnie :)
Rupert i Ev - zaskoczył mnie on ;) pomyślałam, że miał napisaną odpowiedź na każdą okoliczność ;)
USA - trochę przewijam ;) nie lubię żadnej pary. Wkurza mnie czarny gostek, który niemal uważa się za białego i chce mieć kucharkę i sprzątaczkę. Przecież już oduczyl żonę imprezowania, powinna się tego nauczyć ;)))
Wkurza mnie na zmianę para z alkoholową żoną - oboje na maksa - raz ona,
  • Odpowiedz
@Szuruburu102: ja też plakalam :) jak bóbr :) Layton przestawał czytać, bo płakał, a ja za każdym razem kolejną chusteczkę :)) A potem razem z obojgiem, to było cudne :)
  • Odpowiedz
@MajaF1: czyli żegnamy się już z tą edycją. Wychodzi na to, ze w przyszłym tygodniu ostatnie 2 odcinki. Próbowałam zaliczyć edycje USA, ale jednak to nie moje klimaty. Przewijałam w poszukiwaniu akcji, ale za kazdym razem wkurzałam sie jak nie na koniarę, to na ta blondynkę przy wiecznym drinku. Tych dwóch czarnych par nie widziałam zbyt wiele, ale jak to w HP mawiają nie mój WAJB.
  • Odpowiedz