Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja #koneserslabychbajek

https://myanimelist.net/anime/21561/Ryuugajou_Nanana_no_Maizoukin

Nanana's Buried Treasure

Nanana to łowczyni skarbów, która na swojej profesji dorobiła się niewyobrażalnej fortuny. Postanowiła wydać ją w sposób wręcz fantazyjny - na budowę wyspy będącej czymś na wzór samodzielnego kampusu uczelnianego z małym twistem - ma zachęcić uczniów do szeroko rozumianego poszukiwania przygód. Dlatego na terenie kompleksu Nanana poukrywała skarby, które trzeba nie tylko znaleźć, ale także pokonać chroniące je pułapki. Biedna nie nacieszyła się specjalnie swoim pomysłem, ponieważ została zamordowana, a sprawcy nigdy nie odnaleziono. Tyle tytułem wstępu szerszego, ponieważ ta bajka w ogóle nie jest o Nanananie.

Bohaterem tego tytułu jest niejaki Juugo - wydziedziczony przez swojego starego uczeń drugiego roku liceum, który szukając jak najtańszego mieszkania trafił do pokoju 202 kompleksu zarządzanego przez pewną alkoholiczkę - dawną członkinie grupy Nanany. Jej izraelskie usposobienie nie przeszkadza w wynajęciu mu pokoju, w którym straszy. I to straszy nie byle kto - bo duch owej Nanany, który wprowadza go w tajemnicę tej wyspy (zaraz po tym jak obije mu mordę by zaznaczyć swoją dominację). Siu bździu, fiku miku, coś tam się kotłuje i zanim się obejrzymy mamy grupę licbusów szukających skarbów.

Setting tego tytułu, nie ukryjemy ani nie przypudrujemy tego w żaden sposób, nie jest zbyt mądry, a dziur fabularnych znajdziemy tu więcej chyba niż scenariusza. Zazwyczaj oznacza to wyrok w postaci kary śmierci, ale tutaj bajka mówi "STOP! Zanim mnie zezłomujesz to ja Ci jeszcze coś pokaże". I skubana wije się jak piskorz, co chwile prezentując jakieś nowe postacie czy inne plot twisty, które względnie bezsensownym założeniom scenariusza nadają jakiś kierunek. Co gorsza, postacie okazują się naprawdę fajne, przejawiają pełen zakres nieszablonowych zachowań, łącznie z czyhaniem na dogodną okazje by wbić nóż w plecy kolegom i koleżankom z drużyny, a sam główny bohater ma skrzętnie ukrywanego trupa w szafie, który w pewnym momencie nawet robi z niego quasi-antagonsitę. Niestety bajka w momencie kiedy porządnie zaczyna się rozkręcać... zwyczajnie się kończy. Zapraszamy do novelki, pozdrawiam.

Animacja jest bardzo ładna (znowu A-1) i bajka wcale nie wstydzi się tego eksponować, jest dużo walk i szeroko pojętej akcji. Sceny statyczne i dialogi też wcale nie nudzą bo postacie w większości przypadków mają coś ciekawego do powiedzenia, sporadycznie odstawiają też jakiś całkiem zabawny szajs.

Generalnie bajka to dobra zabawa, choć miejscami mocno niemądra, ale specjalnie nawet tego nie czuć. Ba, rzekłbym nawet, że jest to na tyle niewielka niedogodność, że bez zastanawiania spałaszowałbym ze smakiem dalsze przygody.
kinasato - #anime #animedyskusja #koneserslabychbajek

https://myanimelist.net/anime/...
  • Odpowiedz