Aktywne Wpisy

Salido +1000
Minął 1. (z 73) dzień wakacji.
W ciągu ostatniej doby miały miejsce 3 wypadki śmiertelne w których zginęły 3 osoby.
3 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
3 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
0 osób zmarło w ciągu 30 dni od zdarzenia drogowego w którym uczestniczyło.
Czyli w trakcie wakacji w 3 wypadkach zginęły w sumie 3 osoby.
W poprzednim roku statystyki po 1. dniu wakacji wyglądały
W ciągu ostatniej doby miały miejsce 3 wypadki śmiertelne w których zginęły 3 osoby.
3 wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym od początku wakacji.
3 ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych od początku wakacji.
0 osób zmarło w ciągu 30 dni od zdarzenia drogowego w którym uczestniczyło.
Czyli w trakcie wakacji w 3 wypadkach zginęły w sumie 3 osoby.
W poprzednim roku statystyki po 1. dniu wakacji wyglądały
źródło: 1-411243-12
Pobierz
Vezz +630
#mecz
Najwieksza beka i tak z fanow siatkowki, ktorzy nagle wyrośli jak grzyby po deszczu. Sluchajcie, ludzie maja #!$%@? w ten wasz sport. Nawet jakby Polska wygrywała każde mistrzostwa swiata to i tak kazdy bedzie miec ten sport w dupie. Podbeskidzie Vs GKS Tychy w 1 lidze budzi wiecej emocji niz jakikolwiek final tego waszego smiesznego sportu.
Poza tym nawet wiekszosc z was nie jest fanami siatkowki, tylko odpala wiekszy turniej gdzie
Najwieksza beka i tak z fanow siatkowki, ktorzy nagle wyrośli jak grzyby po deszczu. Sluchajcie, ludzie maja #!$%@? w ten wasz sport. Nawet jakby Polska wygrywała każde mistrzostwa swiata to i tak kazdy bedzie miec ten sport w dupie. Podbeskidzie Vs GKS Tychy w 1 lidze budzi wiecej emocji niz jakikolwiek final tego waszego smiesznego sportu.
Poza tym nawet wiekszosc z was nie jest fanami siatkowki, tylko odpala wiekszy turniej gdzie





https://myanimelist.net/anime/153/Juuni_Kokuki
The Twelve Kingdoms
Youko to bardzo grzeczna dziewczynka, przewodnicząca klasy, oceny dobre, rodziców się słucha. Kolegów i koleżanek raczej nie ma, bo jest sztywna jak kij od szczotki. Od monotonii życia codziennego wybawia ją pewna pół-boska istota, która pomimo jej sprzeciwu zamierza ją porwać. W międzyczasie atakują potwory, bla bla bla... efekt końcowy - wraz z klasową fanką fantastyki oraz prawie-kolegą lądują w isekaiu. Totalnie zagubieni próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości oraz poznać miejsce, w którym się znaleźli. A nie ukrywajmy, jest co poznawać.
Dedykacja z jaką anime konstruuje przed widzem nowy świat jest wręcz niespotykana. Nie przypominam sobie żadnego anime, które tak wiele wysiłku włożyłoby w przedstawienie zasad panujących oraz mechanizmów działających w alternatywnym świecie. Mamy całe odcinki(!) tłumaczące, co gdzie kiedy i jak. Dodatkowym smaczkiem jest terminologia jaką posługują się postacie. Jest pewnie ze 100 jak nie więcej terminów określających dane miejsca, postacie czy wydarzenia. Nie są stosowane zamiennie, więc warto robić notatki, bo potem można zostać dosłownie zalanym obcą terminologią.
Nie, to nie jest przekombinowane zdanie, które zrobiłem żeby poflexować. Mniej więcej tak wygląda co trzeci dialog. Immersja na najwyższym poziomie. No i tutaj dochodzimy do miejsce gdzie jest pies pogrzebany - anime tak bardzo skupia się na tym świecie, że zapomina, że ma opowiedzieć jeszcze jakąś historię! O ile pierwszy arc, w połączeniu z prezentacją był naprawdę fajny, dalej jest STRASZLIWY dramat. Historia jest #!$%@? od sasa do lasa niczym śmieci po pokoju japońskiego hikikomori. Drugi arc porzuca całkowicie naszych bohaterów i opowiada historię pewnego ciemnowłosego chłopca, która ma absolutnie zerowe znaczenie dla czegokolwiek. Jest to wprost wartość ujemna, bezczelne wyrżnięcie tych kilku odcinków ze środka byłoby ogromnym plusem. Oglądanie 7 czy tam 8 epizodów, żeby się dowiedzieć o czymś co można by wytłumaczyć w maksymalnie 5 minut to katastrofa dla tej serii. Trzeci arc niewiele lepszy. Generalnie wydarzenia gdzieś pomiędzy odcinkiem 9 i 29 można by zmieścić bez problemu w maksymalnie sześciu. Przy 31 odcinku, będącym kolejnym wykładem o świecie poddałem się i dropłem. Poczułem się jakbym zakuwał do jakiegoś ważnego egzaminu o isekaiach, który mam zdać po 45 odcinku. Aha, zapomniałem powiedzieć - po drodze regularnie trafiają się recap epizody ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Generalnie zawód straszliwy, bo tytuł zachwalany. Miał być stary, ale jary. A jest zwyczajnie stary i czerstwy. Rekomendowana przez wielu intryga to porażka. Zamiast jakiegoś śledztwa, szpiegowania, prób przejrzenia knucia wroga, mamy postacie, które niemal wyskakują zza filaru krzycząc "HAHA! To byłem ja!". Nasi bohaterowie do niczego nie dochodzą, siedzą na dupach i czekają, aż przyjdzie czas na ujawnienie następnego wydarzenia fabularnego.
Tytuł absolutnie nie warty zaangażowania takiej ilości czasu by obejrzeć tyle odcinków. Można co najwyżej zobaczyć pierwszy arc, jest niezły. Dalej nie ma już nic ciekawego.
źródło: comment_1637358663G3C6tQO8Yu59gcmHMnYRyh.jpg
Pobierz@kinasato: ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Kategoria - cytaty sławnych ludzi
Komentarz usunięty przez autora
do belki tagu
Komentarz usunięty przez autora
@kinasato:
Ostatni motyw (arc?) jest najciekawszy, a ostatni odcinek chyba najlepszy.
Jakbym miał to jeszcze raz obejrzeć to tylko te ostatnie odcinki.