Aktywne Wpisy

P-----c w dzieciństwie i jej skutki
Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa
Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa
Jaki rodzaj „metod wychowawczych” dominował w Twoim domu i jak na Ciebie wpłynął?
- Przemoc fizyczna (pas, kabel) i trauma do dziś 9.6% (338)
- Przemoc psychiczna (wyzywanie, poniżanie) 7.8% (274)
- Zimny chów (brak zainteresowania) 10.0% (352)
- Sporadyczny klaps, ale był strach przed rodzicem 19.5% (689)
- Awantury domowe i alkohol (syndrom DDA/DDD) 11.1% (391)
- Nadopiekuńczość i toksyczna kontrola (brak luzu) 7.8% (277)
- Normalny dom – szacunek, miłość i wsparcie 14.7% (518)
- Było biednie/ciężko, ale bez żadnej przemocy 8.3% (293)
- Dopiero na terapii odkryłem, jak było toksycznie 2.2% (78)
- Wyniki / Nie chcę o tym myśleć 9.2% (324)
kondor_20_zglos_sie +440
Jak mówiłem że są lekarze co masowo skupują mieszkania i mają ich po kilkanaście to na wykopie mówili mi że trolluje, że to tylko jeden 1% lekarzy. A tutaj zwykły lekarz xD 7 lat doświadczenia. Zarobki w rok milion złotych. Takich asów są tysiące. Wyhodowani na naszym garbie. A zwykły człowiek po studiach inżynier desperacko liczy pieniądze czy mu na wkład własny do kredytu starczy… ten kraj to wschodnie standardy, rozkradany na
źródło: IMG_6133
Pobierz



Mikroby, zostały mi 2 miesiące wakacji. Koniec byczenia, trzeba coś ruszyć dupsko i zacząć się uczyć czegokolwiek.
Jako, że jestem na Infie i z tym wiąże swoja przyszłość to pasowałoby powoli uczyć się troszeczkę bardziej zaawansowanego programowania niż "hello world". Dlatego zastanawiam się jaką książkę zakupić. Symfonia C++ jest chyba bez C++11, a jest mi on potrzebny na studiach (bo głównie z niego składa się egzamin, który w tym roku oblałem). Zresztą fajnie by było ogarnąć najnowszą rewizję. Budżet nieograniczony.
Na razie zastanawiam się nad:
Język C++. Szkoła programowania. Stephen Prata
Macie jakieś propozycje, sugestie?
Czego mógłbym się się jeszcze równolegle uczyć, coś się zazębia z w/w tematem?
PS. Nie chcę pdf'a. Wolę coś namacalnego.
I na co ci te studia?
PS
Olej studia.
@Godlike_Atheist: Argumenty?
@Jack3d: Po to, po co studiuje 80% studentów. Papierek, który ewentualnie w przyszłości pozwoli mi zdobyć lepszą posadę, niż taką którą dostanę bez papierka - przynajmniej taką mam nadzieję. Z tego co
Jak chcesz się zabrać porządnie za C++ to kup Thinking in C++ + przerób http://www.intercon.pl/~sektor/cbx/ (jest to dla mnie najlepszy kurs online C++).
@M4lutki: C++ to aktualnie typowy średniak, zbyt niski poziom, żeby szybko kodować a zbyt wysoki, żeby zastąpił c czy asm w elektronice. Wymyśl sobie jedno przykładowe zastosowanie - zawsze będzie lepszy język do tego celu niż C++.
@M4lutki: Instaluj IDE, a nie macać byś chciał.
@Godlike_Atheist: Do niskopoziomowego programowania poleciłbym Go (programujesz wysokopoziomowo, a program działa prawie jak te w C).
@Dyzajash: Nie wiem czy to będzie dla mnie takie dobre. Lubie czytać obszerne rzeczy w których jest opisanych dużo niuansów na
@Szarlejowiec: Byłbym wdzięczny! :]
@Dyzajash: QT... o zgrozo. Facet nas na zajęciach w C++ wrzucił w to, ale w gotowy projekt który mieliśmy dokończyć. Męczarnia. Samo narzędzie super obszerne, ale jeszcze dam sobie trochę czasu zanim do QT przejdę (a przejdę na pewno). Po prostu jeszcze nie jestem tak