Wpis z mikrobloga

@OldNoob: Takie magiczne zespoły sprawiają, że chce mi się jeszcze żyć - te muzyczne orgazmy, ciarki, poczucie zjednoczenia ciała i umysłu z muzyką, zmuszają mnie do dalszych, muzycznych poszukiwań, tyle piękna jeszcze nie odkryłam.

A DCD poznałam przypadkiem, gdy czyściłam stary pendrive taty. Przypadki smakują najlepiej.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@MK-Ultra: z DCD najmocniej kojarzy mi się album Aion, moj ulubiony, ktorego słuchałem jeszcze na kasecie (zakupionej przez Tateo) w walkmanie. Skopcony, leżąc w łóżku ze słuchawkami w uszach, nieraz odlatywalem pod wplywem jego zajebistosci.:)
ps.wlasnie sobie przypomniałem jak nagle poderwalem sie z łóżka spanikowany, gdy pod koniec kawałka " The Garden of Zephirus" pojawia sie bardzo wyraźny odglos przelatujacego owada. Do dzis pamietam że na ten dźwięk, instynktownie uderzylem sie