Wpis z mikrobloga

@rbk17: przeróbka faktycznie #!$%@?, ale to przypomniało mi moją historię. Kiedyś sobie zapaliłem będąc sam w domu, wiadomo - relaksik, muzyczka... No i nagle gastro! Przypomniało mi się, że miałem pizzę do odgrzania w piekarniku (ale nie taką zamrożoną, zamówioną, ale już zimną). No to idę powolnym krokiem do kuchni, ustawiam piekarnik 5 min. Wracam do pokoju, usiadłem przed kompem i mi się oczy zamknęły. Zasnąłem, zdrzemnąłem się, obudziłem się wyspany