Wpis z mikrobloga

  • 12
Taki ładny filmik (https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10155136634593995&id=159957123994) z napracowaniem Thunder wrzucili na swoje social media. Ciekawostką jest, że lektorem w nim jest młodszy brat Russella i już pojawiają się opinię, że będzie to nowy Morgan Freeman Oklahomy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale ja nie o tym.
Oglądając go, uderzyło mnie uczucie - kurde, jak ta cała historia Westbrooka skończy się pierścieniem, po drodze pokonując Golden State z Durantem w składzie, będziemy narodzinami legendarnej historii, która prawdopodobnie wryje się w historię NBA i pozostawi na niej ogromne piętno. Wiem, że to mało prawdopodobne, bo konkurencja w samej konferencji zachodniej jest ogromna, ale chciałbym zobaczyć koniec transformacji Westbrooka - z prospecta, co do którego było dużo wątpliwości przez pierwsze sezony, po gościa robiącego niesamowite wyniki indywidualne, aż po dojrzałego zawodnika, który wygrywa finałowe mecze razem ze swoją drużyną - kiedy odbierałby trofeum Larry'ego O'Briena przed własną publicznością w Oklahomie, której przez ostatnią dekadę dał całe serce i zdrowie. Jeśli tak się nie stanie, to i tak już jest żywą legendą tej drużyny i miasta. Ale jeśli koszykarsko wejdzie poziom wyżej, wygrywając z Thunder misia, to jego legacy będzie tak mocne, że bez kompleksów będzie mogło stać obok największych tej ligi, a ja jako nic nieznaczący kibic z trzeciego świata, mam cichą nadzieję, że tak się stanie.


#nba
  • 2