Wpis z mikrobloga

@Bartoshh: > Byłem na Runmageddonie w Myślenicach parę lat temu - porażka. Na trasie syf, 0 atmosfery, wszyscy mają wszystko w dupie - pod koniec większość olewała przeszkody. I mówiąc syf na trasie mam na myśli - mnóstwo puszek, szkła, rozbitych butelek. Bez problemu wskazuję go jako najgorszą imprezę biegową na jakiej byłem.
więc chyba tak
  • Odpowiedz