W każdy czwartek wyjeżdżam z Krakowa, powrót w niedzielę. Zawsze gdy wracałam szłam do sklepu i robiłam większe zakupy. W poniedziałki mam na 7:00, a jestem nauczona nie wychodzić bez śniadania z domu. Nie wiem co mogę zrobić w sytuacji pozamykanych sklepów. Robić zakupy w czwartek? Przecież chleb się zeschnie, z resztą większość produktów nie będzie pierwszej świeżości. Robić zakupy w sobotę w mieście, w którym jestem i wieźć je 200km ze
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lookbehindya: tostowy to podobno chemia i rakowisko, ale czasem jem i żyję, no i faktycznie dość długo może poleżeć. Ale taki zwykły chleb mrożony czy bułka jest naprawdę spoko, u mnie w domu się nie mroziło, ale niebieski jest leniem i zawsze mrozi pieczywo na weekend żeby nie chodzić do sklepu i jest ok.
  • Odpowiedz
W sumie jestem przeciwko zakazowi handlu, ale wczoraj zauważyłem pewną zaletę tej zmiany. Na osiedlu mam biedronkę obok mojego bloku, w której byłem może z 2-3 razy w ciągu 6 miesięcy, bo za każdym razem tylko 1 kasa otwarta i kolejka na pół sklepu do niej. Wczoraj wieczorem przechodzę a tam 6 kas otwartych i w każdej z 2 osoby stoją w kolejce, coś mi się wydaje, że sobota wieczór to będzie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mamy w rodzinie pierwszą od dawna wolną niedzielę. Wcześniej właściciel centrum handlowego wymuszał otwarcie lokalu w niedzielę. Nasze ekspedientki zadowolone, że zostaną trochę dłużej w soboty i środy a w zamian odpoczną w niedzielę z rodzinami. Nie planujemy zwalniać ani zmniejszać im wynagrodzenia. Proszę nie pierniczyć o zmianie pracy bo to kretyński argument. Lubimy to co robimy i interes się kręci. Mieliśmy dość pracy w niedziele od kilku lat, także dziękujemy za
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 41
@marcooo80 halo halo warszawa, jak mnie słyszycie? Tu białystok, narazie u nas spokojnie, burmistrz powołał wojska obrony cywilnej i rozwozimy po miescie porcje żywnosciowe, ofiar śmiertelnych brak, ale czuć narastające w miescie napięcie, ludzie stają sie bardziej agresywni, zaglądają do okien, włamują sie do piwnic, grzebią w śmietnikach, w całym miescie brakuje kartofli i chleba.
  • Odpowiedz
Jak gadałem z rodziną z Niemiec to słyszałem "No sklepy zamknięte w niedziele, no trochę utrudnione bo jak w sobotę czegoś zapomnisz kupić to potem masz problem"

A w Polsce: "Kurłaaa, gdzie moje świeże pieczywko mmm, Halina pakuj się jedziemy do Czech bo z głodu zdechniemy!"

XD

#zakazhandlu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tommy__ może bardziej chodzi o to, że ustawa weszła żeby ludzie mieli wolna niedzielę, efektem czego są takie rozwiązania jak etat o 00:15 w poniedziałek w biedronkach, fakt, wszyscy zadowoleni odsypiajac przed nocka. Studenci dorabiajacy w weekend też się cieszą
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirekzkolega: Wątpie, już dawałem mu ryż i nie tknie.

Póki co zjadłem kanapki i dałem mu parę plasterków szynki i jakąś kiełbasę xD Próbujemy przeżyć.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 15
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten zakaz jest pięknym przykładem, że każda władza jest w Warszawie tylko dla kasy. Chyba nie ma polityka w sejmie, który by się przejmował losem kraju w dłuższej perspektywie. Tylko od wyborów do wyborów, najwyżej się inna władza będzie martwiła.
Dziękuję politykom wszystkich partii za pomoc w podjęciu decyzji o wyjeździe z kraju. Jedyne co mnie tu trzyma to nabicie z 2-3 lat doświadczenia w zawodzie bo to ułatwi znalezienie pracy. I
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach