Kolejne kilka dni nauki gry na gitarze przy użyciu śmiesznych gier komputerowych.
Jednak Ubisoft spartolił sprawę z Rocksmith - w pewnym momencie widoczne jest, że kolejne poziomy trudności w poszczególnych utworach są wygenerowane automatycznie. Po prostu kolejne poziomy trudności dodają do akordów kolejne tony, i.... w poziomach teoretycznie pośrednich - wygenerowane zostają akordy absurdalnie trudne (np. pomijające pośrednie struny), znacznie trudniejsze niż te teoretycznie "docelowe".
Jednocześnie - zaczynam doceniać zajebisty edytor brzmień.
Poza
Jednak Ubisoft spartolił sprawę z Rocksmith - w pewnym momencie widoczne jest, że kolejne poziomy trudności w poszczególnych utworach są wygenerowane automatycznie. Po prostu kolejne poziomy trudności dodają do akordów kolejne tony, i.... w poziomach teoretycznie pośrednich - wygenerowane zostają akordy absurdalnie trudne (np. pomijające pośrednie struny), znacznie trudniejsze niż te teoretycznie "docelowe".
Jednocześnie - zaczynam doceniać zajebisty edytor brzmień.
Poza




IMHO metoda nauki z aplikacją jest bardzo sensowna - daje motywację do codziennego ćwiczenia - faktycznie codziennie siadam i brzdąkam, choćby i te 20 minut. Te głupie punkty i gwiazdki może i są dziecinne - ale, kurde, działają!
Odkryłem, że jeżeli przed włączeniem aplikacji połączymy się przez VPN z USA, to mamy dostępny inny zestaw utworów (chyba znacznie większy).
Z