Nie przypominam sobie sytuacji w życiu, w której prosiłem rodziców o pieniądze większe niż 100 zł. Chyba raz poprosiłem o 90 zł na coś do komputera, bo akurat nie miałem i to tyle. Oczywiście jakichś ubrań/butów/jedzenia nie wliczam. Jak chciałem coś droższego kupić, to musiałem pracować w wakacje. Telefony, komputer i rzeczy do niego, jakieś krzesła i inne rzeczy do realizacji moich zajęć - to sam musiałem se kupować.
Na prawo jazdy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Defined: Taka to musi mieć przesrane, nie dość że jest znikoma ilość chłopów wyższa od niej to jeszcze musi być odpowiednio atrakcyjna żeby się nią wgl zainteresowali
  • Odpowiedz