#przegryw Budzę się rano. Zera kaca, zero zjazdów, pełna trzeźwość – odcięcie od używek to była najlepsza decyzja w życiu. Czysty umysł i testosteron buzuje. Wjeżdża od razu poranna rutyna: 50 pompek o brodzik (nogi daleko od ściany, pięty na podwyższeniu, idealna technika – klatka nabita jak u gladiatora). Potem chwytam baniaki 20L z wodą i robię spacer farmera po schodach. Te 183 cm i 120 kg to już nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Silklash ludzie traktują dzieci często jako największe osiągnięcie życia. Smutne, ale prawdziwe. Mam koleżankę co skończyła ledwo liceum zrobiła 3 dzieci i wrzuca ich co chwilę na FB naprzemiennie z czasem spędzonym w mopsie. Żyj swoim życiem, wywalone w nich
  • Odpowiedz