Przechadzając się dzisiaj po Masztalarskiej udało mi się pstryknąć fotkę Zibiemu (słabo widać, ale zawsze coś). Pan Zbigniew jak zwykle pracowity i oddany pracownik salezjański, teraz szczególnie może pracować w ciszy i spokoju podczas gdy Michu, Łysy i czcigodni są oddaleni na bezpieczną odległość ponad 80 km. ;)
Na początku nie byłem pewien czy to on bo schylony grzebał w pudle z narzędziami i nie widziałem jego twarzy. Dopiero gdy się podniósł
Na początku nie byłem pewien czy to on bo schylony grzebał w pudle z narzędziami i nie widziałem jego twarzy. Dopiero gdy się podniósł




















#wroniecka9
źródło: comment_16585085586tC14YL3RfillS6EHw8sQE.jpg
PobierzAle nie jest też panem