#wpogonizahajsem #pracbaza

Dzwoniłem właśnie pod numer z oferty pracy Łódzkiego PUP'u. Praca na magazynie, kompeltowanie zamówienia, szykowanie do wysyłki, czyli coś co W TEORII może mi odpowiadać. Dostaje "zadanie" i je sobie wykonuje, bez ingerencji jakiegos innego głąba.

Przekierowano mnie ze 3 razy, po czym porozmawiałem z miłym panem i jutro mam się tam zjawić do godziny 16 z CV. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

CD do poprzedniego z #wpogonizahajsem #biznes #rozkminy

Pomyślałem więc - jak to jest że #!$%@?ąc ze ssaweczką od odkurzacza na wodę, rozmawiając z babcią której piore dywan, zachwyconej tym że "Taki młody człowiek a już przedsiębiorczy, zarabia", dostająć ciastko i herbatkę, zarabiam 30 złotych na godzinę. A #!$%@?ąc w pocie czoła 4 godziny, marnując na dojazd 2 godziny, marznąc, słichając obelg od współpracowników, widząc ich podłe spojrzenia, niemiły ton - dostaję 10 zł na godzinę. Doszedłem do takich oto wniosków (oczywiście pisząc skrótem myslowym):

1. Ludzie płacą pieniądze za to, że ty masz pieniądze.

2.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chaczins: Powiedz tylko, pisałeś sam te rozkminy z punktów 1-3 czy skądś to wziąłeś?

Co do punktu 3. to gdyby ludzie w końcu to zrozumieli, to sami by zobaczyli, że bogactwo bierze się z pracy, a nie z dotacji...
  • Odpowiedz
Żeby tag nie był taki pusty, to popisze sobie troszkę smentów przed #dobranoc . No bo przecież jak mam tutaj prowadzić krypto-bloga to mogo sie mirki coś dowiedzieć o mnie. bedo #feels #gozkiezale i #wyznaniezdupy a także #biznes

tl:dr


Od małego podobno, wedle rodzinnych legend, trząsłem się na widok hajsu. Widziałem banknot - dostawałem dygotek. Mój ojciec to specyficzny rodzaj człowieka. To nie jest serialowy tatuś, to raczej zaniedbany w dzieciństwie facet wychowany przez babcie, która oderwała go od patologii. Ojciec, który wie że ma zapewnić rodzinie byt, a matka jest od emocji, uczuć. Zdaje sobie sprawę ze swojej "ułomności" w tej materii, widać jego nieporadność w tych sprawach.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mirki pomóżcie. #pracbaza #kiciochpyta i #problem

siedze sobie na dupie w pracy na stacji benzynowej, wszystko spoko - ludzie (po za jedną #!$%@?ą) kasa nawet okey (yebane 100zł/12h roboty, król zycia) jak na mieszkanie z rodzicami. No ale jest pewien problem - jeden już tu padł. 12h. Drugi - duży natłok zmian. Bywają tygodnie, że życia nie mam w ogóle. Organizm siada mi na dupie bo sypiam kiedy tylko popadnie, albo nie sypiam w ogóle. Ciągłe poddenerwowanie, rozdrażnienie, stres. Co prawda pracuje tam dopiero miesiąc, ale już mam tego dość pod względem zmęczenia materiału. Nikt nie wytrzymuje tam dłużej niż pół roku, prócz 3 (!!!) osób z obsady. Za ich kadencji przewijały się dziesiątki osób. W skłąd tych 3 osób wchodzi właściciel i zastępca kierownika. ( )

A teraz mój problem. Mieszkam w #lodz i może ktoś ma jakąś ciekawą prace, gdzie akurat potrzebują młodych i cudownie niewykształconych ludzi do pracy typu "masz zrobić to, to i to, rób to sobie a ja na koniec dnia to odbiore". Nienawidzę zwierzchnictwa, kogoś kto stoi Ci nad głową, presji czasu czy innego człowieka. Lubie "rzemieślnictwo" - wykonywać zadaną mi robote w swoim tempie. Znalazłem ciekawe ogłoszenie (magazynier) i zamierzam dzwonić tam rano. Zobaczymy co z
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chaczins: Opcja kuriera jest słaba bo często masz praktycznie zerowe przerwy a jak stoisz w korkach to ucieka ci kasa :P A, że teraz całe miasto rozkopane to i korków nie brakuje. No i większość firm kurierskich wymaga żebyś miał własny samochód dostawczy i dał go obkleić naklejkami np "UPS" czy "DHL"

Ja rozmawiałem z facetem co pracował w hurtowni spożywczej i rozwoził rzeczy spożywcze. Miał np. zamówienie na paletę
  • Odpowiedz