Cześć, mam pytanie dotyczące prowadzenia szkółki. Bratowa ma zamiar otworzyć firmę szkółkarską i prowadzić sprzedaż z rozsad i ewentualnie zakupów z giełdy. Jak to wygląda w przypadku paszportowania takich roślin? Czy trzeba uderzać do piorinu i zdawać ten egzamin czy można sprzedawać rośliny z tych rozsad (nie same rozsady, tylko krzewy powstałe z rozsad) bez paszportów czy trzeba brnąć w tą biurokrację? Sprzedaż odbywałaby się tylko lokalnie, na placu należącym do szkółki,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Anhed: A co w przypadku kontroli z piorin w takiej sytuacji? Czy nie będzie problemu, że nie ma tych paszportów? Bo z tego co czytałem, to oznaczają one, że sadzonki są wolne od chorób i pasożytów, więc jeśli ich nie ma to mogliby podejrzewać, że są z niepewnego źródła.
  • Odpowiedz