@WinyI: btw. przypomniało mi się, że jak pracowałam w zeszłe wakacje na produkcji perfum to rytm pracy którejś maszyny ciagle mi przypominał jakąś piosenke, aż doszłam do tego, że piosenke "Przypadek Hermana Rotha" Myslovitz :P
  • Odpowiedz
@gaska: Ja tam w sumie przeszedłem obok obojętnie. Cornell to artysta z takim dorobkiem, że ma prawo zrobić to, na co ma ochotę. Tym bardziej śmieszą mnie zarzuty "sprzedania się" wobec faceta, który już jest legendą.
  • Odpowiedz
@stefan_pompka: Od czasu "pogardzanej muzyki dla biedoty" jazz ewoluował już dawno. To o czym piszesz, to blues, korzenie jazzu. Czysty jazz, bebop, nie mówiąc o free jazzie (od Ornete Colemana) był "muzyką inteligencką" - w sensie rozrywkową, ale z wyższej półki, coś jak pink floyd w muzyce rozrywkowej dziś ; ). Także bardzo upraszczasz z tą "muzyką dla biedoty", bo w ten sposób można uprościć każdy nurt.

Niemniej zgadzam się
  • Odpowiedz
@WinyI: U mnie "ostatnio"/"jakiś czas temu" oznacza rok obecny lub poprzedni ;)

BTW ciekawe, czy Tool jeszcze coś wyda.
  • Odpowiedz
@Ned: Ponoć coś tam nagrywają. Ale o tym co jakiś czas już od dobrego 1,5 roku wspominają na swojej stronie, więc kto tam wie. Podobnie zresztą jak o reaktywacji aPC.
  • Odpowiedz