Mirki, pijcie ze mną kompot. Właśnie nie urodziło mi się żadne dziecko. Z takich życiowych osiągnięć to nie mam dzieci w ogóle, bo jestem antynatalistą, czyli nie skazuję niewinnych istot na cierpienie. Wolę skupić się na rozwoju osobistym, by w przyszłości spełnić swoje marzenie i prowadzić program rozrywkowy na miarę legendarnego Szymon Szymon Show. Dodaję też zdjęcie cierpiących dzieci, które przez egoizm swoich rodziców muszą każdy dzień spędzać w mięsnym więzieniu.
#
#



