Zaletą bycia bałaganiarą jest to, że czasem mam tak zawaloną podłogę, że sobie trenuję intensywnie kłus i podskakuję na dłuższe odległości, co zapewniłoby mi przynajmniej dobry start w zawodach, w 'horsingu'
Ja nie #umamusume na szczęście bo pewnie szybko spotkałabym się z fabryką kleju
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach