@AnonimoweMirkoWyznania Doskonale Cię rozumiem, takie wydarzenia naprawdę odmieniają człowieka i sprawiają, że satje się wrakiem, bo nawet nie potrafi normalnie myśleć, ciągły natłok myśli i emocji, który odbiera siły. Trzymaj się i wszystkiego dobrego ;)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Leczenie dziecka wewnętrznego. Znajdziesz sporo literatury (toksyczni rodzice) + informacji w internetach za darmo. Polecam liferefreszing + grupę wsparcia na fb + płatne warsztaty, jeśli chciałabyś zainwestować. A już najlepiej - terapię. Pamiętaj, że masz szansę wyleczyć te traumy i dobrze żyć. Trzymam za Ciebie kciuki i ściskam. Sama mam rodzica chorego psychicznie i wiem, jak to roz*pie*dala - u mnie się przełożyło na wiele rzeczy w życiu, w
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tylkomojesmutki #depresja

Hej! depresjo
Postanowiłam napisać do was po 2 miesiącach, ponieważ muszę się wyżalić. Wydaje mi się, ze jest mi to potrzebne.
Z moja matka nigdy nie żyłam dobrze. Nigdy mnie nie przytulała, nie pocieszała. Była zimna. Nie było jej. Nie mogłam do niej przyjść ze smutkiem, nie mogłam przyjść z radością. Ciagle bylam krytykowana. Nie mogłam mieć swojego zdania, albo inaczej, moje zdanie było zawsze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: No myślę ,że jesteś od niej uzależniona. Jesteś dorosłą kobietą ,a właściwie dorosłym człowiekiem. Moim zdanie dorosła osoba nie powinna tolerować takich zachowania wobec siebie. Zwłaszcza ,że widzisz jak wyglądała twoja relacja z matką we wcześniejszych latach. Ja bym po prostu odciął się od niej. Nie warto sobie zakwaszać życia takimi osobami.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tylkomojesmutki #depresja
To mój kolejny wpis pod tym tagiem. Postanowiłam ze udam się na terapie, ale pojawił się problem ponieważ mogę się udać dopiero w przyszłym roku z różnych przyczyn.
Możecie mi powiedzieć jak wyglada taka terapia jesli chodzi o złe dzieciństwo? Jak kogos znaleźć?
Jak wyglada pierwsze i kolejne spotkania? Czy muszę dużo o sobie opowiadać? Jestem dość zamknięta osobą.

Chce
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Zastanów się najpierw do czego chcesz dojść. Ja mam ten sam problem (ze strony ojca) i przez długi czas miałem przez to spaczony umysł dość mocno, teraz już nieco słabiej - ale do rzeczy.

1. Przeszłość nie zniknie. Nie zapomnisz o niej, trzeba sie z nią pogodzić - no chyba że znajdziesz lekarza wybitnego, którego techniki wprowadzą coś innego ale o to raczej trudno.

2. Otworzyć się tak czy siak trzeba.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tylkomojesmutki
#depresja
Wiecie co chyba już nic nie będę pisać pod tym tagiem. Nie dam rady. Ktos w pierwszym moim wpisie napisał, ze przydała by się terapia. Owszem tu się zgodzę ale nie zdecyduje się. Wśród osób którymi się otaczam nikt nie wie co przechodziłam w dzieciństwie. Mój chłopak również nie wie, musiałabym terapie ukrywać przed nim. Nie chce o tym nikomu mówić bo cale zycie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania dokładnie przepracowanie spraw z przeszłości jest czasochłonne i raczej ciężko będzie samemu sobie z tym poradzić. Skoro teraz nie mieszkasz z rodzicami, pozostaje tylko niebieski, jeżeli traktujesz go poważnie, to powiedz że masz terapię- ale nie chcesz na tym etapie o tym rozmawiać. A jeżeli bardzo nie chcesz, to powiedz że się zapisałaś na jakieś zajęcia: jezykowe, z szycia, taneczne lub coś, na co sam nie będzie chciał uczęszczać. Możesz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tylkomojesmutki #depresja

Czesc! To mój drugi wpis. Opisuje pod tagiem powyżej niemile sytuacje które mnie spotkały w rodzinnym domu. Traktuje to trochę jako terapie? Sama jeszcze niewiem, ale jest mi ciężko ponieważ nigdy o tym nikomu nie wspominałam.
*
Jeśli chodzi o moich rodziców to zawsze byli nerwowi, niecierpliwi i często krzyczeli. Dla obcych, dalszej rodziny i sąsiadów natomiast byli bardzo mili. Nikt nie wiedział co się
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: przykro czytać, ale tak to już jest - nasi rodzice nie przechodzili testów psychologicznych przed poczęciem potomstwa. My też nie przechodzimy i pewnie też zaliczymy niejedną wychowawczą wtopę. Nie pielęgnuj w sobie rozczarowania, złości i innych negatywnych uczuć. Polecam zamiast tego ożywcze tchnienie zdystansowania się do przeszłości. Jeśli jesteś niezależna od rodziców, po prostu olewaj. Odzyskasz spokój i poczucie godności. I nigdy, przenigdy nie pozwól już nikomu źle Cię
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: wiem, tu wykop i wszystkiego mozna sie spodziewac. Na tych tagach raczej odpowiedzi na poziomie, ale nie zawsze- nic nie poradzisz. Moze gdyby z imienia i nazwiska byloby sie podpisanym, to by sie orly jakos zachowywaly;-)
Zreszta na kazdy przypadek znajdzie sie ktos, kto ma gorzej. Tu nie chodzi o to, zeby umniejszac czyjes nieszczescia - tylko wzjaemnie sie wspierac. Ktos, kto sam mial ciezko w zyciu, zrozumie nieszczescie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tylkomojesmutki #depresja
Postanowiłam, ze pod tym tagiem będę pisać o moim życiu, o moim dzieciństwie i o tym co mi się przytrafiło. Nie leczę się na depresje. Nigdy się nie leczyłam. Nigdy nikomu nie mówiłam o moim życiu. Nigdy……….
Aż do teraz. Będę tu sobie pisać.
Jestem już osobą dorosłą, samodzielna. jednak widząc różne sytuacje z dnia codziennego przychodzą do mojej głowy obrazy i wspomnienia. Skojarzenia. Nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: swietna decyzja- pisz. Sam mialem trudne dziecinstwo i dopiero po 30tce zaczynam zbierac sie na odwage i o tym mowic w rozmowach. Wczesniej udawalem, ze problem nie istnial. Im wiecej wyrzucisz z siebie tym lepiej sie poczujesz.
  • Odpowiedz